KONOPIANKA vs ORZYC
Dodane przez bady dnia Marzec 25 2009 17:47:30
29.03.2009

KONOPIANKA Konopki vs ORZYC Chorzele 1-5 ( 1-2 )



Rozszerzona zawartość newsa
KONOPIANKA Konopki - ORZYC Chorzele 1-5 ( 1-2 )

0-1 Rzeżuchowski ( z karnego )
1-2 Trzciński
1-3 Rykowski
1-4 K.Lubowiedzki
1-5 Rejs

Z.Lubowiedzki - Wojciechowski, Ślusarski, Wątkowski(46.K.Lubowiecki) - Rejs, Dąbrowski, Rykowski, Rzeżuchowski(83.Tyjewski) – Kordek - Kawiecki(60.Mileński), Trzciński

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczy drużyna Orzyca Chorzele w rundzie wiosennej. Tym razem zdobyli komplet punktów na trudnym terenie w Konopkach, wysoko pokonując rywala.
Od początku spotkania mecz obfitował w wiele walki, głównie dlatego, że boisko w Morawach na którym w roli gospodarza występuje Konopianka, jest dosyć małe. Po kilku minutach gry piłkarze z Chorzel znaleźli jednak słaby punkt w drużynie rywala, a okazał się nim bramkarz miejscowych. W 14 minucie Grzegorz Kawiecki wykorzystał niezdecydowanie
na przedpolu golkipera z Konopek i jedyne, co zostało bramkarzowi to faul na naszym napastniku we własnym polu karnym. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Wojtek Rzeżuchowski i Orzyc objął prowadzenie. W 22 minucie gospodarze wykonują rzut rożny, Lubowiedzki piąstkuje piłkę za pole karne jednak ta ponownie wraca pod naszą bramkę i z najbliższej odległości napastnik Konopianki doprowadza do remisu. W 31 minucie
Grzegorz Kawiecki precyzyjnie dośrodkowuje z prawej strony boiska, a Piotrek Trzciński z kilku metrów zdobywa swoją pierwszą bramkę w ligowym meczu dla Orzyca. Kilka minut później ponownie „Trzciniak” jest bliski zdobycia bramki. Jednak piłka po uderzeniu z rzutu wolnego minimalnie mija bramkę gospodarzy. W 40 minucie znowu Piotrek Trzciński uwalnia się z pod opieki obrońców Konopianki i staje „oko w oko” z bramkarzem miejscowych, uderza lekko, technicznie w długi róg bramki, jednak ponownie piłka o centymetry mija słupek i do przerwy Orzyc schodzi prowadząc 2-1.
Pierwsze minuty po przerwie to zdecydowana przewaga gospodarzy. Gracze z Konopek wykorzystując swoją przewagę wzrostu stwarzają sobie kilka sytuacji pod naszą bramką właśnie po strzałach głową. W 49 minucie po takim uderzeniu piłka ląduje na poprzeczce naszej bramki, dobitkę nasz bramkarz ponownie „paruje” na poprzeczkę, jednak cały czas utrzymuje się 2-1. Kilka minut później wydawało się, że musi paść wyrównanie. Po
precyzyjnym dośrodkowaniu zawodnik Konopianki znalazł się na 5 metrze przed naszą bramką bez opieki obrońców. Uderza głową, jednak strzał nie jest precyzyjny i „Luban” przerzuca piłkę nad poprzeczką i jest tylko rzut rożny. Po kilku minutach drugiej części gry Orzyc uspokaja grę w obronie i zaczyna dominować na boisku. W 56 minucie goście wykonują rzut wolny z odległości 35 metrów od bramki rywala. Do piłki podchodzą Daniel
Rykowski i Piotrek Trzciński, długo się naradzają, który ma wykonać ten stały fragment gry. W końcu ten pierwszy decyduje się na strzał, piłka kozłuje przed bramkarzem i ląduje w siatce. Utrata trzeciej bramki pozwoliła Orzycowi grać spokojniej, co zaowocowało zdobyciem kolejnych bramek. W 72 minucie Paweł Mileński zauważa wychodzącego na czystą pozycje Kamila Lubowieckiego i popisuje się długim i dokładnym podaniem.
”Bronek” zachowuje dużo spokoju i widząc, że bramkarz wyszedł z bramki przelobowuje go zdobywając czwarta bramkę dla chorzelskiej drużyny. W doliczonym czasie gry Kacper Rejs ponownie uderza nad wychodzącym z bramki golkiperem gospodarzy i ustala wynik meczu na 5-1.
Po wycofaniu się z rozgrywek dwóch drużyn nastąpiło kilka zmian w terminarzu i teraz naszą drużynę czekają trzy kolejne mecze przed własną publicznością. Już za tydzień Orzyc podejmował będzie ekipę Kurpika Kadzidło i liczymy na kolejne punkty. A po tych trzech meczach u siebie mamy nadzieję, że nasza drużyna będzie zdecydowanie wyżej w tabeli.

OBSADA SĘDZIOWSKA: Trochimiuk (główny) - Ciurysek (asystent) - Sieński (asystent)