Sokół Grudusk vs Orzyc Chorzele
Dodane przez bady dnia Październik 05 2008 10:06:18
SOKÓŁ Grudusk – ORZYC Chorzele 5-3 (1-2)

0-1 Grzegorz Kawiecki
1-2 Kamil Danelski
1-3 Przemysław Orzoł

Krawczyk-Wojciechowski,Ślusarski,Rykowski-Orzoł,Dąbrowski,Piasecki,Danelski-Rzeżuchowski-Kawiecki(85.Kaszuba),Moskalik(75.Łungowski)

Świetne widowisko stworzyli zawodnicy Sokoła oraz Orzyca w sobotnim spotkaniu o mistrzostwo A klasy. Mecz obfitował w wiele bramek, jeszcze więcej znakomitych sytuacji których obie drużyny nie wykorzystały, a emocje towarzyszyły kibicom do ostatniego gwizdka sędziego.
Już w pierwszej minucie Kamil Ślusarski wybija piłkę z linii bramkowej własnej bramki po strzale napastnik z Gruduska. W 8 oraz 12 minucie Przemek Orzoł znajduje się sam na sam z bramkarzem Sokoła jednak oba te pojedynki przegrywa z nim. W 16 minucie gospodarze po składnej akcji obejmują prowadzenie. W 23 minucie Grzegorz Kawiecki strzela rzadkiej urody bramkę, umieszczając piłkę strzałem bezpośrednio z rzutu rożnego. Kilka minut później Kamil Danelski wykonuje rzut wolny z odległości około 40 metrów od bramki Sokoła. Mocne dośrodkowanie zmienia się w strzał i piłka ląduje pod poprzeczką zaskoczonego golkipera gospodarzy. W 37 minucie Kamil Ślusarski ponownie wybija piłkę z opuszczonej bramki przez swojego bramkarza. Mimo wielu jeszcze sytuacji przez obie drużyny, ekipa z Chorzel schodzi na przerwę z jedno-bramkową przewagą.
Pierwsze minuty po przerwie to spora przewaga drużyny z Gruduska jednak nie potrafili wykorzystać żadnej z wielu sytuacji pod bramką gości, w tym rzutu karnego. Po 10 minutach gra się ponownie wyrównuje i obie ekipy stwarzają po kilka sytuacji pod bramkami przeciwnika. W 62 minucie Przemek Orzoł wykorzystując swoją szybkość ucieka obrońcą gospodarzy i ładnym strzałem zdobywa trzecią bramkę dla Orzyca. Kwadrans przed końcem spotkania kibice gospodarzy pogodzili się już chyba z pierwszą porażką swoich pupili na nowej płycie boiska. Jednak trudno znaleźć racjonalne wytłumaczenia dla tego, co wyprawiali zawodnicy Orzyca w ciągu tych ostatnich 15 minut gry. W tym okresie Orzyc stracił 4 bramki, nie wykorzystując przy tym trzech wyśmienitych sytuacji do pokonania bramkarza z Gruduska.
Szkoda straconej szansy, bo z przebiegu gry do tej feralnej 75 minuty Orzyc zasłużył na zwycięstwo. Trudno zrozumieć jak można stracić 4 bramki w przeciągu 15 minut, jednak jak to powiedział po meczu jeden z piłkarzy Orzyca, „co cię nie zabije to cię wzmocni”, oby potrafili wyciągnąć jakieś wnioski po tej pechowej porażce zawodnicy Orzyca w przyszłości.