Kolejka 4: GKS vs Orzyc /31.08.2016 godz.17:00/
Dodane przez bady dnia Wrzesień 01 2016 08:52:32
GKS Strzegowo – ORZYC Chorzele 1-2 (1-1)
1-0 Kacper Rejs
1-2 Mariusz Kowalski

Robaczek – Majk, Kordek, Dąbrowski, Michał Kawiecki – H.Brzezicki (46. Kowalski), Kostrzewa (65. Mateusz Kawiecki), Piasecki, G.Kawiecki (92. Szmalc) – Rejs – D.Brzezicki (90. Czaplicki)

Piłkarze Orzyca nie zwalniają tempa i nadal pozostają w lidze z kompletem punktów. Tym razem pokonując innego beniaminka ligi GKS Strzegowo na ich terenie.
Mecz ten goście powinni wygrać zdecydowanie wyżej i nie pozwolić na tak nerwową końcówkę. Jednak wygrane w ostatnich minutach to w tym sezonie znak firmowy żółto-czerwonych to dlaczego inaczej miał by być i tym razem. Spotkanie zaczęło się dla przyjezdnych bardzo dobrze bo już w 5 minucie po dwójkowej akcji Piotr Piasecki – Daniel Brzezicki, ten drugi dokładnie podaje do Kacpra Rejsa, któremu pozostało tylko umieścić piłkę w pustej bramce. W 12 minucie pada jednak bramka wyrównująca. Napastnik GKS-u przyjmuje piłkę wyrzuconą z auto, odwraca się, mija dwóch zawodników Orzyca i oddaje strzał w kierunku bramki Łukasza Robaczka. Strzał jednak był niecelny i lekki, jednak lecącą wzdłuż bramki piłkę odruchowo przecina obrońca Orzyca kierując ją do własnej bramki. W 28 minucie mamy pierwszą kontrowersyjną sytuację w tym meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego obrońca gospodarzy próbując wybić piłkę trafią nią sobie w rękę, jednak arbiter nie odgwizduje przewinienia.
Po przerwie przewaga gości była momentami przygniatająca jednak długo chorzelanie nie potrafili zamienić tego na kolejnego gola. Już na początku drugiej części gry Kacper Rejs powinien umieścić piłkę w siatce rywali. Bramkarz Strzegowa wychodząc na przedpole zderza się z własnym obrońcą wypuszczając piłkę z rąk, jednak zaskoczony tą sytuacją kapitan Orzyca nie trafia z 10 metrów do pustej bramki. W 74 minucie wyśmienitą okazję marnuje Grzegorz Kawiecki. Kilka minut później Piotr Piasecki uderza piłkę głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a zmierzającą w krótki róg bramki piłkę ręką zatrzymuje zawodnik gospodarzy. Jednak i tym razem arbitrowi brakuje odwagi aby wskazać na punkt oddalony o 11 metrów od bramki GKS-u. W 88 minucie piłka w końcu ląduje w siatce bramki miejscowych. Ładnym strzałem lewą nogą kieruje ją tam wypożyczony ze Znicza Pruszków i debiutujący w tym sezonie w barwach Orzyca Mariusz Kowalski.