Kolejka 5: Pełta vs Orzyc
Dodane przez bady dnia Wrzesień 01 2014 17:40:40
03-09-2014 (środa) godz. 17:00


PEŁTA Karniewo vs ORZYC Chorzele 3-1

Stadion Gminny w Karniewie

Rozszerzona zawartość newsa
PEŁTA Karniewo – ORZYC Chorzele 3-1 (2-0)
3-1 Maciej Wierzbicki ( z karnego)

Robaczek – Wierzbicki, M.Kawiecki, Kostrzewa (46. Rejs), Dąbrowski, Borkowski – Rzeżuchowski (46. Brzezicki), Burdach, D.Tułowiecki (60. Ostrowski) – Kuciński (46. G.Kawiecki), Niestępski

Nie udało się piłkarzom z Chorzel zdobyć pierwszych punktów na wyjeździe w tym sezonie, tym razem wracając na tarczy z Karniewa. W meczu dwóch beniaminków wygrał ten który wykazał się zdecydowanie lepszą skutecznością. Piłkarze Orzyca mieli w pierwszej części gry cztery stuprocentowe okazje na zdobycie bramki jednak za każdym razem czegoś zabrakło, natomiast goście oddali dwa celne strzały jeden z rzutu karnego natomiast drugi zza pola karnego i oba znalazły się w siatce bramki Łukasza Robaczka, ale po kolei….
Pierwszy gwizdek sędziego zaczynają goście, po kilku sekundach tracą piłkę, następnie seria błędów w środku pola graczy z Chorzel, kapitalne podanie jednego z zawodników Pełty i napastnik z Karniewa wbiega w pole karne chorzelan, gdzie zostaje powalany przez Macieja Borkowskiego. Konsternacja, mamy 20 sekundę meczu i już sędzia odgwizduje ewidentny rzut karny dla gospodarzy a obrońcę z Chorzel ukarał żółtą kartką, a mógł pokazać mu i czerwoną. Marek Wawrzonkowski takich sytuacji nie zwykł marnować, pewnie pokonuje bramkarza z Chorzel i po minucie mamy już jedno-bramkowe prowadzenie miejscowych. Do przerwy goście mają lekką przewagę na boisku jednak zawodzi skuteczność. W 14 minucie słychać było już nawet na ławce rezerwowych z Chorzel głośne „jeeeest” jednak piłka po strzale głową Wojciecha Rzeżuchowskiego o centymetry minęła słupek bramki gospodarzy. Kilka minut później ponownie Rzeżuchowski powinien doprowadzić do wyrównania, jednak tym razem zabrakło zdecydowania żeby wbić piłkę z kilku metrów do praktycznie pustej bramki. W 28 minucie Adam Niestępski uderza piłkę z kilku metrów jednak obrońca z Karniewa wybija piłkę z linii bramkowej. W 33 minucie pada druga bramka dla Pełty, tym razem precyzyjnym strzałem z 18 metra popisuje się Jacek Długołęcki. W końcówce pierwszej części gry jeszcze raz Niestępski staje oko w oko z golkiperem miejscowych, jednak to bramkarz z Karniewa wychodzi z niego zwycięsko.
Po przerwie gra zmienia całkowicie obraz, gra toczy się praktycznie cały czas w środkowej strefie boiska, a obie drużyny mają ogromne problemy żeby zagrozić bramce rywala. W 77 minucie po błędzie bramkarza gości pada kolejna bramka. Najpierw zabrakło golkiperowi z Chorzel zdecydowania żeby wyjść do wydawałoby się prostej piłki na przedpole, a kiedy już się na to zdecydował wyszedł ale piłki nie złapał ale staranował starającego się ratować sytuacje swojego obrońcę. Do wybitej piłki dochodzi Kamil Borucki i ładnym strzałem z 20 metrów umieszcza po raz trzeci piłkę w siatce bramki Robaczka. W 81 minucie sam na sam z bramkarzem znajduje się Daniel Brzezicki, jednak jego próba przelobowania golkipera gospodarzy mija również bramkę. W doliczonym czasie gry za zagranie ręką we własnym polu karnym obrońcy Pełty dobrze prowadzący zawody arbiter odgwizduje rzut karny dla gości, który pewnie na gola zamienia Maciej Wierzbicki.