Kolejka 15: Rzekunianka vs Orzyc
Dodane przez bady dnia Marzec 28 2014 19:26:02
29-03-2014 (sobota) godz. 15:00


RZEKUNIANKA Rzekuń vs ORZYC Chorzele 1-3 (0-1)

Stadion Gminny w Rzekuniu

Rozszerzona zawartość newsa
RZEKUNIANKA Rzekuń – ORZYC Chorzele 1-3 ( 0-1 )
0-1 Grzegorz Kawiecki
1-2 Grzegorz Kawiecki
1-3 Kacper Rejs

Robaczek – Wierzbicki, Kordek, Borkowski – Rykowski ( 75. Walewacz), Michał Kawiecki – Rejs, Rzeżuchowski, Kuciński – Ostrowski (46. Niestępski), G.Kawiecki

Jak przystało na rangę spotkanie i klasę obu drużyn emocji w sobotnim meczu nie brakowało. Obie ekipy zdawały sobie sprawę z powagi sytuacji i konsekwencji porażki, jednak to chorzelanie wyszli z tej walki zwycięsko bo zdobyli komplet punktów, a dodatkowo odrobili z nawiązką straty z jesiennej porażki u siebie co może mieć niebotyczne znaczenie na zakończenie sezonu.
Pierwsze minuty spotkania pokazały jak dużym szacunkiem darzą się obie drużyny i nikt nie chciał odkrywać wszystkich kart od początku a co za tym idzie nadmiernie ryzykować. Jednak już w 16 minucie mecz zmienił swoje oblicze po tym jak Grzegorz Kawiecki po raz pierwszy pokonał Daniela Woźniaka. Duży wkład w zdobycie tej bramki należy zapisać na konto Michała Kucińskiego, który najpierw zanotował odbiór piłki przeciwnikowi, a następnie „dojechał” z piłką do linii końcowej i dokładnie wyłożył piłkę napastnikowi Orzyca, który mocnym strzałem z kilku metrów umieścił piłke w siatce. Swoją drogą brawa należą się również golkiperowi z Rzekunia który mimo wpuszczenia piłki do bramki popisał się ładną interwencją i naprawdę zabrakło niewiele żeby to wybronił. Po zmianie wyniku gospodarze zaczęli śmielej atakować, w środku zrobiło się więcej miejsca i obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia kolejnych bramek w tym meczu. Dla żółto-czerwonych najlepszą miał Michał Kuciński ale jego strzał w bardzo ładnym stylu wybronił bramkarz gospodarzy. Miejscowi również mieli swoje okazje i żeby nie umniejszać im były to okazje stuprocentowe, jednak szczęście tego dnia było po stronie gości i w kilku sytuacjach gdy wydawało się, że piłka musi już wpaść do bramki, zawodnicy z Rzekunia pudłowali.
Druga cześć gry wyglądała już zupełnie inaczej, goście dokonali korekty w ustawieniu i skupili się na obronie jedno-bramkowej przewagi oraz szukaniu swoich okazji w grze z kontry. Natomiast piłkarze Rzekunianki od początku próbowali wyrównać spychając rywala na jego połowę boiska. Nie było jednak im łatwo przebić się przez szczelny mur stworzony przez gości i jedyne realne zagrożenie stwarzali sobie po stałych fragmentach gry. W 75 minucie właśnie po jednym z kolejnych rzutów rożnych udało się im wyrównać i mecz rozpoczął się jakby on nowa bo żadnej z drużyn nie zadowalał tego dnia podział punktów. Kilka minut po ciosie jaki otrzymali chorzelanie potrafili się podnieść i ponownie wyjść na prowadzenie. Drugi raz tego dnia klasę pokazał Grzegorz Kawiecki, który pięknym strzałem z narożnika pola karnego umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Po stracie kolejnej bramki miejscowi rzucili się do ponownego odrabiania strat, a że czasu mieli już na to bardzo mało robili to kosztem całkowitego odkrycia się z tyłu co skrzętnie wykorzystali piłkarze Orzyca. W ciągu tych kilku minut goście mieli co najmniej kilka wybornych okazji na „dobicie” przeciwnika i zakończenie tej bitwy na swoją korzyść. Wykorzystali jedną, a dokładniej kapitan Orzyca Kacper Rejs który wykorzystał sytuacje sam na sam z bramkarzem z Rzekunia.