II RUNDA PUCHARU POLSKI
Dodane przez bady dnia Wrzesień 09 2013 19:50:55
11-09-2013 (środa) godz. 16.30


ORZYC Chorzele vs MAKOWIANKA Maków Maz. 1-1 (0-1) k. 6-5

Stadion Miejski im. Jana Konarskiego w Chorzelach

Rozszerzona zawartość newsa
ORZYC Chorzele – MAKOWIANKA Maków Mazowiecki 1-1 ( 0-1 ) rzuty karne 6-5
1-1 Daniel Brzezicki

Robaczek – Wierzbicki, Kostrzewa, I.Tułowiecki (60. Walewacz) – Michał Kawiecki, Dąbrowski – D.Tułowiecki ( 65. Rykowski), Rejs, Kuciński – Niestępski – Ostrowski (46.Brzezicki)

Mimo braku w obu drużynach kilku podstawowych zawodników obie drużyny poważnie podeszły do rozgrywek Pucharu Polski i dzięki temu stworzyły ładne widowisko, które niestety z powodu lejącego się z nieba deszczu obejrzała tylko garstka najbardziej zagorzałych kibiców żółto-czerwonych.
Poziom spotkania mógł zadowolić nawet najbardziej wybrednych kibiców, obie drużyny grały „piłką”, próbowały organizować grę od własnych linii obronnych stwarzając sobie okazje pod bramkami przeciwnika. Wymieniając tylko te które zawodnicy obu drużyn powinni wykorzystać do przerwy powinno być 2-1 dla gości. W 27 minucie obrońca Orzyca nie trafił czysto w piłkę przy próbie jej wybicia i napastnik z Makowa znalazł się oko w oko z Łukaszem Robaczekiem, stojąc zaledwie kilka metrów od jego bramki. Na szczęście dla miejscowych świetnie zachował się bramkarz z Chorzel wybijając piłkę na rzut rożny. W 43 minucie wyśmienitą okazję do otwarcia wyniku tego spotkania miał Rafał Ostrowski, jednak i jego strzał obronił bramkarz. Minutę później piłka wylądowała jednak po raz pierwszy w tym meczu w siatce, niestety była to siatka bramki Orzyca. Po fatalnym błędzie Robaczka napastnik Makowianki z dwóch metrów strzela do pustej bramki.
Druga część gry zaczęła się podobnie jak pierwsze trzy kwadranse jednak z upływem czasu obie drużyny miały coraz więcej okazji do zdobycia kolejnych bramek. Orzyc zaczął mocniej przeć do przodu dzięki czemu stwarzał sobie coraz więcej okazji do wyrównania, ale nie ma nic za darmo. Im więcej uwagi na ataku skupiali gracze Orzyca tym więcej luk było w ich obronie co próbowali wykorzystać przyjezdni. Jednak Łukasz Robaczek w pełni się zrehabilitował za fatalną interwencję przy straconej bramce i bronił już do końca meczu rewelacyjnie. W 79 minucie najdogodniejszą okazję do zdobycia drugiej bramki, która prawdopodobnie zakończyła by już emocje w tym meczu miał grający trener gości Kamil Majkowski. Jednak chorzelski bramkarz i tym razem wygrał ten pojedynek. Wyrównującą bramkę gospodarzom udało się zdobyć już w doliczonym czasie gry. Całą akcję rozpoczął Michał Kuciński, który dokładnie podał do Kacpra Rejsa, a jego dośrodkowanie na bramkę zamienił Daniel Brzezicki.
W serii rzutów karnych większą odpornością psychiczną wykazali się gracze Orzyca którzy wygrali ją 6-5. Po pięciu seriach obie ekipy były bez pudła, a w chorzelskiej drużynie bramki zdobywali : Kacper Rejs, Daniel Rykowski, Dawid Kostrzewa, Andrzej Dąbrowski i Daniel Brzezicki. W szóstej serii strzał zawodnika z Makowa broni Łukasz Robaczek, a po chwili Michał Kuciński pewnie pokonuje bramkarza rywali i Orzyc po raz pierwszy awansuje do III rundy Puchary Polski.