Kolejka 1: Sokół vs Orzyc
Dodane przez bady dnia Sierpień 23 2013 13:34:59
25-08-2013 (niedziela) godz. 16.00


SOKÓŁ Grudusk vs ORZYC Chorzele 0-4 (0-1)

Boisko w Grudusku

Rozszerzona zawartość newsa
SOKÓŁ Grudusk - ORZYC Chorzele 0-4 ( 0-1 )
0-1 Rafał Ostrowski
0-2 Igor Tułowiecki
0-3 Kacper Rejs ( z karnego )
0-4 Grzegorz Kawiecki

Robaczek – Wierzbicki, Kostrzewa, I.Tułowiecki (85. Borkowski) – Michał Kawiecki, Korotko – Kuciński (70. G.Kawiecki), Dąbrowski, Rzeżuchowski (65.D.Tułowiecki) – Rejs- Ostrowski (60.Brzezicki)



Od mocnego uderzenia rozpoczęli piłkarze z Chorzel nowy sezon i miejmy nadzieję, że wysoka wygrana na trudnym terenie będzie początkiem nowego rozdziału w historii Orzyca.
Wystarczy tylko odnotować, że tak wysoko piłkarze z Gruduska przegrali ostatnio u siebie w tej klasie rozgrywkowej w czerwcu 2004 roku, natomiast ostatnie zwycięstwo Orzyca na wyjeździe bez straty bramki odnotowaliśmy w maju 2009 roku.
Przed sezonowe plotki głosiły, że drużyna z Gruduska strasznie się osłabiła i w tym sezonie będzie jednym z kandydatów do spadku. Jednak już rzut oka po twarzach zawodników Sokoła uświadomił przyjezdnym, że nie należy wierzyć we wszystkie zasłyszane plotki. Z małymi wyjątkami to ta sama drużyna która grała w ubiegłym sezonie.
Zwycięstwo wysokie jednak wcale nie przyszło ono tak łatwo jakby to wynik wskazywał, w sumie piłkarze gospodarzy stworzyli sobie przez całe spotkanie tylko jedna stuprocentową okazję do zdobycia bramki jednak długimi momentami, szczególnie na początku drugiej połowy umiejętnie utrudniali grę przyjezdnym.
Pierwszy kwadrans spotkania był wyrównany, a obie ekipy czekały na błąd rywala. Jednak z upływem czasu przewaga gości była coraz bardziej widoczna, ale tylko raz udało im się pokonać bramkarza z Gruduska. W 40 minucie do prostopadłego podania wyszedł Igor Tułowiecki, dobiegł z piłką do linii końcowej, następnie dokładnie dośrodkował, a Rafałowi Ostrowskiemu pozostało już tylko umieścić piłkę w pustej bramce z najbliższej odległości.
Po przerwie gospodarze zmienili taktykę, zaczynając grać wysoko pressingiem i do 75 minuty gra taka zdawała egzamin. Goście tylko raz w tym czasie potrafili wyprowadzić groźną kontrę, jednak strzelcowi pierwszej bramki nie udało się w tej sytuacji pokonać golkipera rywali. Gospodarze również w tym okresie mięli dogodną okazję do wyrównania jednak strzał ich napastnika bez problemu obronił Łukasz Robaczek. Ostatnie 15 minut spotkania to już jednak popis tylko jednej drużyny. Dobrą zmianę dał Grzegorz Kawiecki, który najpierw asystował przy bramce Igora Tułowieckiego, następnie po faulu na nim sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Kacper Rejs , a bramkarzowi Sokoła pokazał czerwoną kartkę. A w końcówce spotkania sam pokonał rezerwowego golkipera z Gruduska ustalając wynik spotkania.