podsumowanie przed sezonem
Dodane przez bady dnia Sierpień 19 2013 12:03:01
PRZYGOTOWANIA

Szybko minęła letnia przerwa pomiędzy rozgrywkami ligowymi, jednak i podczas niej zawodnicy Orzyca nie odpoczywali rozgrywając w tym czasie sześć sparingów i szukając formy przed zbliżającym się sezonem.
Pięć spotkań zakończyło się zwycięstwem chorzelan, a jedno wysoką porażką w Szydłowie, jednak i w tym meczu mogliśmy się dopatrzeć kilku pozytywnych aspektów. Drużyna do przerwy toczyła wyrównany pojedynek z silniejszym rywalem, jednak po dokonaniu kilku zmian w przerwie gospodarze w ciągu pierwszych 15 minut drugiej połowy zdobyli aż 5 bramek i stąd ten pogrom.
Pozostałe spotkania mają różną wartość, nie można od razu popadać z tego powodu w hura optymizm bo i rywale nie byli z najwyższej półki. Jednak pięć wygranych i strzelenie w nich prawie 30 bramek pozwala z optymizmem spojrzeć przed siebie. Najgorsze wrażenie i to nie jest dobrym znakiem pozostawili po sobie zawodnicy Orzyca po ostatnim sparingu wygranym z Konopianką. Rywale nie zawiesili zbyt wysoko poprzeczki, a żółto-czerwoni dostosowali się do tego poziomu.

WZMOCNIENIA

Jeśli chodzi o zmiany kadrowe to ekipa z Chorzel zdecydowanie się wzmocniła przed nadchodzącymi rozgrywkami. Z zawodników występujących w poprzednim sezonie na chwilę obecną nie trenuje z drużyną Daniel Rykowski z powodu wyjazdu za granicę, jednak w ciągu najbliższych dni wraca i powinien odrabiać stracony czas. Z gry w Orzycu zrezygnował Radosław Czaplicki, biorąc pod uwagę to, że w ubiegłym sezonie Radka praktycznie nie widzieliśmy w żółto-czerwonych barwach, nic się w tym temacie nie zmienia. Radkowi życzymy powodzenia w nowym klubie jeśli zdecyduje się nadal bawić w grę w piłkę.
Do drużyny dołączyło natomiast kilku znaczących graczy:

Łukasz Korotko – doświadczony zawodnik, który ma za sobą wiele rozegranych spotkań na poziomie IV ligi oraz ligi okręgowej. Łukasz zdecydował się zakończyć przygodę z przasnyskim MKS-em i poświęcić więcej czasu rodzinie i pracy, na czym z pewnością skorzysta chorzelska drużyna.

Rafał Ostrowski – bardzo bramkostrzelny gracz, który już w okresie przygotowawczym swoją skuteczność udowodnił. Po krótkim epizodzie w drużynie z Sypniewa, Rafał ponownie wrócił do macierzystego klubu czyli Krzyniaka, gdzie ponownie decydował o ofensywie tej ekipy. Chęć sprawdzenia się przez Rafała w silniejszym towarzystwie z pewnością wpłynie pozytywnie na grę Orzyca.

Wojciech Kordek – ten dobrze znany chorzelskim kibicom zawodnik zdecydował po prawie 2-letnim rozbracie z piłką z przyczyn zawodowych wrócić i ponownie poczuć atmosferę szatni. Wojtek na chwilę obecną co jest zresztą oczywiste ma pewne braki po tak długiej przerwie ale znając jego ambicję w dążeniu do obranego celu możemy się go spodziewać w pełni przygotowanego szybciej niż nam się to wydaje.

LIGA

Patrząc obiektywnie liga w tym sezonie powinna być sporo łatwiejsza niż w poprzednich latach. Awans wywalczyły trzy zdecydowanie najmocniejsze drużyny, a z okręgówki spadły tylko dwie ekipy, z czego jedna jak donoszą lokalne plotki kompletnie się rozsypała. Trójka beniaminków nie powinna namieszać w górze tabeli, co nie znaczy, że w pojedynczych meczach nie będą w stanie sprawić niespodzianki. Czyli kto w takim razie powinien stanowić największą konkurencję do walki o awans chorzelanom ? Wydaje się, że Strzegowo będzie usilnie walczyło o powrót do okręgówki. Kto poza tym ? Coś przeczucie mówi, że po słabszym sezonie swoją pozycję zacznie odbudowywać Rzekunianka. Swoje ambicje mają również robiące co roku postępy drużyny z Wąsewa i Pokrzywnicy, jednak chyba nie są już na tyle mocne aby tą swoją wartość potwierdzić na przełomie całego sezonu.
Ekipy z Sypniewa i Gruduska straciły sporo zawodników i o ile Orzeł powinien walczyć w każdym kolejny meczu i z każdym przeciwnikiem, o awans będzie im raczej ciężko. A co do drużyny z Gruduska, to ciemno rysuje się ich najbliższa przyszłość, może być różnie ale chyba trzeba się liczyć nawet z tym, że Sokół podzieli los Kurpika Kadzidło.