Kolejka 14: Świt vs Orzyc
Dodane przez bady dnia Kwiecień 25 2013 10:07:53
24-04-2013 (środa) godz. 17.00



ŚWIT Baranowo vs ORZYC Chorzele 3-4 ( 1-2 )

Stadion Gminny w Baranowie

Rozszerzona zawartość newsa
ŚWIT Baranowo – ORZYC Chorzele 3-4 ( 1-2 )

0-1 Daniel Brzezicki
1-2 Kacper Rejs
1-3 Daniel Brzezicki
3-4 Adam Niestępski

Robaczek – Walewacz (46. Borkowski), Kostrzewa, Wierzbicki – Michał Kawiecki, Dąbrowski – Mateusz Kawiecki (9. Igor Tułowiecki, 60. D.Tułowiecki), Rejs, Kuciński – G.Kawiecki, Brzezicki (65. Niestępski)

W kolejnym spotkaniu rundy rewanżowej piłkarze Orzyca w pełni zasłużenie wywieźli komplet punktów z Baranowa. I chociaż zwycięstwo zdecydowanie należało się gościom to chorzelanie zadbali już o to żeby nie obyło się bez nerwowej końcówki.
Mecz zaczął się rewelacyjnie dla przyjezdnych bo już w pierwszej minucie o swoim strzeleckim instynkcie przypomniał Daniel Brzezicki ładnie lobując wybiegającego bramkarza Świtu. Po kilkunastu sekundach „Kornik” nie zachował się już tak przytomnie i zamiast podwyższyć wynik spotkania w doskonałej sytuacji uderzył nad poprzeczką. W 6 minucie ciężkiej kontuzji doznał Mateusz Kawiecki, który Baranowo opuszcza w karetce pogotowia, a pierwsze diagnozy są okrutne – uszkodzone więzadła krzyżowe. Po chwili gospodarze doprowadzają do wyrównania wykorzystując błąd obrońcy Orzyca. W 28 minucie żółto- czerwoni ponownie wychodzą na prowadzenie. Dokładnym prostopadłym podaniem popisał się Grzegorz Kawiecki, a Kacper Rejs pewnie umieścił piłkę w siatce.
Początek drugiej części gry to już wyraźna przewaga gości, chorzelanie stworzyli sobie w ciągu 20 minut pięć stu-procentowych okazji do podwyższenia rezultatu. Niestety tylko raz potrafili zamienić okazję na gola, udało się to w 62 minucie po raz drugi tego dnia Brzezickiemu. A, że stare piłkarskie porzekadło ,iż niewykorzystane sytuacje się mszczą nie kłamie szybko przekonali się piłkarze z nad Orzyca. Najpierw w 68 minucie strzałem z 16 metrów, a następnie w 78 minucie po strzale głową po rzucie rożnym gospodarze dwa razy pokonują Łukasza Robaczka i ponownie mamy remis. Miejscowi po zdobyciu już kontaktowej bramki uwierzyli, że wcale nie muszą tego meczu przegrać, a po bramce wyrównującej dążyli do strzelenia kolejnej i zdobycia kompletu punktów. Jednak to piłkarze Orzyca potrafili w końcówce przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 85 minucie Adam Niestępski wyszedł na pozycję „sam na sam” z golkiperem gospodarzy i pewnie go pokonał.