KOLEJKA 12: Gladiator vs Orzyc
Dodane przez bady dnia Listopad 02 2012 10:30:58
04-11-2012 (niedziela) godz. 13.00



GLADIATOR Słoszewo vs ORZYC Chorzele 4-2 ( 2-0 )

Boisko w Słoszewie


Rozszerzona zawartość newsa
GLADIATOR Słoszewo - ORZYC Chorzele 4-2 ( 2-0 )

3-1 Kacper Rejs
4-2 Michał Kawiecki

Robaczek – Borkowski, Michał Kawiecki, Wierzbicki – Rykowski, Dąbrowski – Rzeżuchowski (60. Walewacz), Rejs, Mateusz Kawiecki – Michał Kuciński (80. Czaplicki), G. Kawiecki

Niestety przedmeczowe prognozy potwierdziły się i zawodnicy Orzyca po raz kolejny już potwierdzili, że na małych, a tym bardziej fatalnych płytach nie potrafią grać. Jak wygląda boisko w Słoszewie chyba każdy kto się interesuję lokalną piłką wie i na opis tego kawałka łąki w lesie szkoda czasu. Nawet przez chwilę nie podlegało dyskusji kto jest lepszy w tych warunkach i gospodarze zupełnie zasłużenie zwyciężyli ten mecz. Miejscowi przez całe 90 minut prezentowali bardzo agresywną i pełną brutalnych fauli grę, dodając do tego chamskie zachowanie miejscowych kibiców, mamy obraz tego spotkania. Należałoby może jeszcze tylko wspomnieć, że w tych warunkach i sędziemu tego spotkania zabrakło odwagi i zupełnie się pogubił. Gospodarze w ofensywie wyglądali nawet przyzwoicie, jednak w grze obronnej skupiali się tylko na polowaniu na naszych zawodników. A uderzenie lub czasami choćby tylko próby uderzenia łokciami w twarz wyglądały przerażająco. Niestety Pan sędzia jakoś tego nie chciał widzieć. Z najbardziej rażących błędów jakie popełnił, było nie pokazanie już w 10 minucie czerwonej kartki obrońcy ze Słoszewa za faul od tyłu na będącym już sam przed bramkarzem rywala Maćku Wierzbickim oraz staranowanie Łukasza Robaczka w polu pięciu metrów przy trzeciej bramce.
Jeżeli tak ma wyglądać miłe spędzenie niedzielnego popołudnia, to może lepiej oddać mecz walkowerem i wybrać się na spacer ze znajomymi czy rodziną. I gdyby wszystkie drużyny w tej lidze zrobiły tak samo to może w końcu Panowie z OZPN-u uczciwie zaczęliby weryfikować boiska w tej lidze. Dla porównania podajmy tylko przykład z niedaleko położonego Sochocina, gdzie miejscowa Wkra dopiero w tym roku wygrzebała się z B klasy ale mimo to potrafiono tam świetnie przygotować boisko, a Gladiator od lata krąży pomiędzy ligą okręgową a A klasą i od lat gra na tym samym tragicznym boisku.