KOLEJKA 3: Rzekunianka vs Orzyc
Dodane przez bady dnia Wrzesień 08 2012 20:28:38
09-09-2012 (niedziela) godz. 14.00



RZEKUNIANKA Rzekuń vs ORZYC Chorzele 3-5 ( 3-1 )

Boisko w Rzekuniu

Rozszerzona zawartość newsa
RZEKUNIANKA Rzekuń - ORZYC Chorzele 3-5 ( 3-1 )

0-1 Michał Kuciński
3-2 Grzegorz Kawiecki ( z karnego)
3-3 Daniel Brzezicki
3-4 Damian Oleksik
3-5 Dawid Kostrzewa ( z karnego)

Robaczek- Borkowski (46. Mateusz Kuciński, 55. Niestępski), Kostrzewa, Wierzbicki – Michał Kawiecki, Dąbrowski – Oleksik, Rzeżuchowski, Mateusz Kawiecki ( 46.Brzezicki) – G.Kawiecki, Michał Kuciński (60.Rykowski)

Po pełnym emocji meczu piłkarze Orzyca wygrali w trzeciej kolejce wyjazdowy mecz ze spadkowiczem z ligi okręgowej z Rzekunia. Bramki w tym meczu rozłożyły się równomiernie na obie części gry, z tą tylko różnicą, że w pierwszej połowie to gospodarze zdobyli trzy, a przyjezdni odpowiedzieli tylko jedną. W drugiej zaś do bramki trafiali już tylko goście.
Na prowadzenie wyszli chorzelanie za sprawą Michała Kucińskiego, który to wykorzystał dokładne podanie od Macieja Borkowskiego i w sytuacji sam na sam z bramkarzem miejscowych ładnym technicznym strzałem umieścił piłkę w siatce. Chwilę potem Orzyc powinien prowadzić już dwiema bramkami , jednak silny strzał pod porzeczkę Mateusza Kawieckiego z 8 metrów rewelacyjnie obronił bramkarz gospodarzy. W 17 minucie mieliśmy już jednak remis. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzałem głową w okienko bramki Robaczka wyrównał zawodnik Rzekunianki. W 25 minucie gospodarze obejmują prowadzenie. Po nieudanej próbie założenia pułapki ofsajdowej przez obrońców z Chorzel, napastnik z Rzekunia znalazł się „oko w oko” z Łukaszem Robaczkiem i pewnie go pokonał. W końcówce pierwszej części gry miejscowi zdobywają kolejną bramkę. Po wydawałoby się niegroźnym strzale z 20 metrów piłka znalazła drogę do siatki przy dużym udziale bramkarza z Chorzel.
Po przerwie obraz gry się znacznie zmienił, Orzyc z każdą minutą udowadniał swoją wyższość na boisku, a gospodarze skupili się wyłącznie na obronie korzystnego rezultatu. Jednak to miejscowi mogli jako pierwsi w tej części gry zdobyć kolejna bramkę, która chyba by zakończyła już emocje w tym spotkaniu. Napastnik z Rzekunia miał przed sobą już tylko Robaczka, jednak postanowił i jego minąć i oddać strzał do pustej bramki. Na szczęście dla chorzelan manewru tego nie wykonał dobrze i bramkarzowi Orzyca udało się wybić piłkę na rzut rożny. Ostatnie 25 minut było już jednak popisem tylko jednej drużyny. Najpierw w 65 minucie po faulu na Grzegorzu Kawiecki sędzia dyktuje rzut karny, który sam poszkodowany zamienia na kontaktową bramkę. Po chwili mamy już remis, kiedy to ładnym asystą popisuje się Andrzej Dąbrowski, a Daniel Brzezicki doprowadza do wyrównania strat. Kilka minut później pada najładniejsza bramka tego spotkania, a może i rundy. Damian Oleksik przeprowadził kilkudziesięcio-metrowy rajd środkiem boiska, aż w końcu będąc z piłką 30 metrów od bramki gospodarzy zdecydował się na strzał lewą nogą. Piłka ląduje w samym okienku bramki, a Damian w objęciach kolegów. W końcówce spotkania sędzia dyktuje drugi rzut karny dla gości, tym razem faulowany był Adam Niestępski, a z 11 metrów do bramki trafił Dawid Kostrzewa ustalając wynik tego meczu.