Kolejka 14
Dodane przez bady dnia Marzec 21 2012 15:38:04
25-03-2012 (niedziela) godz. 14.00



KURPIK Kadzidło vs ORZYC Chorzele 2-1 (2-1)


Stadion Gminny w Kadzidle


Rozszerzona zawartość newsa
KURPIK Kadzidło – ORZYC Chorzele 2-1 (2-1)

1-1 Maciej Wierzbicki

Robaczek – Czaplicki, Michał Kawiecki, Dąbrowski – Walewacz ( 46.Niestępski), Rejs, Rzeżuchowski (46.Ladziński), Wierzbicki – Mateusz Kawiecki (70.Kamiński) – Trzciński, Brzezicki

Nie udało się zdobyć choćby punktu na inauguracje rundy wiosennej zawodnikom Orzyca. Po wyrównanym meczu los szczęścia uśmiechnął się jednak do gospodarzy, którzy zainkasowali komplet punktów.
Fatalnie rozpoczęło się to spotkanie dla gości, już w pierwszej minucie stracili bramkę. Po stracie w środku pola piłki przez pomocnika z Chorzel, miejscowi wyprowadzili szybką kontrę i objęli prowadzenie. Po dwóch minutach była jednak wyśmienita okazja do wyrównania. Po dokładnym podaniu od Trzcińskiego, oko w oko z bramkarzem z Kadzidła znalazł się Daniel Brzezicki. Zabrakło jednak młodemu napastnikowi zimnej krwi i jego strzał minął prawy słupek bramki rywala. W 15 minucie sam w kierunku bramki gospodarzy ruszył Trzciński, a nie mogący go dogonić obrońca rywala fauluje „Ciniaka” za co słusznie sędzia pokazuje mu czerwona kartkę. W 18 minucie po zamieszaniu w polu karnym Kurpika, piłka ląduje po strzela piłkarzy Orzyca na poprzeczce. W 22 minucie pada wyrównanie, ponownie Trzciński dokładnie podaje, tym razem do Maćka Wierzbickiego, który mija bramkarza i strzela do pustej bramki. W 27 minucie piłkarze Orzyca „z niczego” tracą kolejną bramkę. Niegroźny wydawałoby się strzał zawodnika Kurpika, sprawił jednak niespodziewanie dużo kłopotów bramkarzowi Orzyca, który wybił piłkę. Do piłki pierwszy doskoczył kolejny zawodnik miejscowych i dośrodkował ją w pole bramkowe chorzelan i ku zdziwieniu wszystkich piłka wylądowała w siatce. Bramka zapisana będzie na konto dośrodkowującego, jednak tak naprawdę bramkę tą strzelił wiejący tego dnia silnie wiatr, który wepchana piłkę do siatki.
Po zmianie stron gospodarze skutecznie bronili wyniku. W końcówce spotkania siły się wyrównały bo za drugą żółtą kartkę z boiska sędzia usunął Trzcińskiego. Zawodnik zachował się nieodpowiedzialnie strzelając do bramki po gwizdku sędziego sygnalizującym spalonego. Jednak można częściowo go usprawiedliwić, ponieważ tego spalonego widział tylko pan sędzia, jak można było zobaczyć pozycję spaloną skoro nasz napastnik wychodził zza placów obrońcy. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry wyśmienitą okazję na wyrównanie miał Adam Niestępski, jednak z kilku metrów strzelił wprost w bramkarza.