KOLEJKA 11
Dodane przez bady dnia Październik 28 2011 20:24:39
30-10-2011 (NIEDZIELA)

godz. 14.00


ORZYC Chorzele vs JUTRZENKA Unieck 4-1 ( 1-1 )

Stadion Miejski w Chorzelach im. Jana Konarskiego
Rozszerzona zawartość newsa
ORZYC Chorzele – JUTRZENKA Unieck 4-1 ( 1-1 )

1-1 Maciej Wierzbicki
2-1 Kacper Rejs
3-1 Grzegorz Kawiecki
4-1 Kacper Rejs (z karnego)

Robaczek – Dąbrowski, Ladziński, Kąkiel ( 60. Rykowski) – Michał Kawiecki – Wierzbickie, Rejs, Rzeżuchowski (88. Mateusz Kawiecki), Czaplicki (46. Oleksik) – Trzciński (65. Z.Lubowiedzki) – G.Kawiecki

W ubiegłym sezonie obie drużyny dzieliła różnica dwóch lig, a obecnie Orzyc z Jutrzenką rywalizują o punkty na tym samym szczeblu rozgrywek. Jednak jak przystało na lidera piłkarze Orzyca pewnie pokonali beniaminka ligi w meczu przed własną publicznością.
Początek spotkania wcale nie był taki łatwy, gospodarze już nie pierwszy raz pokazali, że koncentracja od początku spotkania w meczach z teoretycznie słabszym rywalem nie jest ich silną stroną. Pierwszy kwadrans należał do gości i to oni w tym okresie zdobyli bramkę. Brak zrozumienia w linii obrony gospodarzy wykorzystał napastnik z Uniecka, który wbiegł w pole karne chorzelan i silnym strzałem obok słupka pokonał Robaczka. Po 15 minutach zawodnicy Orzyca w końcu "złapali" właściwy rytm i
zaczęli dominować na boisku. Najpierw swoją okazję na wyrównanie miał Piotr Trzciński, jednak wbiegający w pole karne rywala napastnik uderzył wysoko nad poprzeczką. Po chwili pada w końcu bramka wyrównująca, po dośrodkowaniu z prawej strony Grzegorza Kawieckiego, technicznym strzałem z bliska bramkarza gości pokonał Maciej Wierzbicki. W 36 minucie świetną okazję na zdobycie drugiej bramki dla swojej drużyny zaprzepaścił Radosław Czaplicki, a chwilę później strzelec bramki dla Orzyca źle
podaje do ustawionego na wprost pustej bramki "Ciniaka" i na przerwę drużyny schodzą z wynikiem remisowym.
Od początku drugiej części gry Orzyc ponownie osiągnął przewagę i stwarzał sobie kolejne okazje pod bramką piłkarzy z Uniecka. W 52 minucie ładnym prostopadłym podaniem popisuje się Wojciech Rzeżuchowski , do piłki dochodzi Kacper Rejs, który pewnym strzałem wyprowadza swoją drużynę na prowadzenie. Kilka minut później mamy już dwu-bramkowe prowadzenie gospodarzy. Po akcji prawym skrzydłem Piotra Trzcińskiego i dokładnym podaniu do Grzegorza Kawieckiego, temu drugiemu pozostało już tylko
umieścić piłkę w siatce. W 65 minucie po zagraniu piłkę ręką przez zawodnika gości sędzia odgwizduje rzut karny, który pewnie na bramkę zamienia "Rejsiak". W 78 minucie swoją okazję na podwyższenie wyniku miał Zbigniew Lubowiedzki, jednak przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem Jutrzenki.