KOLEJKA 20
Dodane przez bady dnia Kwiecień 14 2011 16:21:46
16-04-2011 (SOBOTA)

godz. 14.00

VS

ORZYC Chorzele vs GKS Strzegowo 3:3 (1:1)

Stadion Miejski w Chorzelach im. Jana Konarskiego

Rozszerzona zawartość newsa
ORZYC Chorzele – GKS Strzegowo 3-3 (1-1)

1-0 Trzciński
2-2 Ladziński
3-2 Rejs

Lubowiedzki – Michał Kawiecki, Kostrzewa, Dąbrowski (60. Kordek) – Ladziński – Oleksik, Rejs, Korotko, Wróbel ( 55. Ślusarski) – G.Kawiecki (46. Rykowski), Trzciński (46. Rzeżuchowski)

Wiele emocji przeżyli chorzelscy kibice w ostatnią sobotę, jednak nie mogli być do końca zadowoleni, bo Orzyc, mimo, że dwukrotnie obejmował prowadzenie ostatecznie tylko zremisował swoje spotkanie.
Od początku mecz był wyrównany, jednak to gospodarze stwarzali sobie sytuacje pod bramką przeciwnika. W 12 minucie Damian Oleksik znalazł się sam przed bramkarzem gości, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i piłkę wybił mu powracający obrońca GKS-u. Po kilku minutach Orzyc obejmuje prowadzenie. Piotr Trzciński ubiega na przedpolu wybiegającego z bramki golkipera ze Strzegowa i strzela do pustej bramki. W 27 minucie po ładnej dwójkowej akcji pary chorzelskich napastników ponownie „Ciniak” staje oko w oko z bramkarzem rywala, jednak tym razem nie potrafił go pokonać. A już w kolejnej akcji goście oddają swój pierwszy celny strzał w tym meczu i mamy remis. Po szybkiej kontrze silnym strzałem z kilku metrów po poprzeczkę napastnik gości nie daje szans bramkarzowi Orzyca. W 36 minucie znakomitą okazję na zdobycie bramki ma Zbigniew Ladziński, niestety zamiast oddać strzał do opuszczonej przez bramkarza ze Strzegowa bramki, podejmuje złą decyzję i podaje do ustawionego na pozycji spalonej kolegi z ataku.
Początek drugiej połowy to kolejna wyśmienita okazja do objęcia prowadzenia przez miejscowych. Tym razem Wojciech Rzeżuchowski po szybkim rozegraniu rzutu wolnego pudłuje z bliska. A, że niewykorzystane sytuacje się mszczą przekonali się piłkarze z Chorzel w 59 minucie, kiedy to napastnik przyjezdnych po ograniu kilku obrońców Orzyca znajduje się oko w oko z bramkarzem gospodarzy. Strzela, jednak „Luban” broni strzał i kiedy wydawało się, że niebezpieczeństwo jest już zażegnane okazuje się, że chorzelscy obrońcy pogodzili się już ze stratą bramki i napastnik GKS-u bez problemu dobija swój strzał do pustej bramki. Od momentu straty bramki Orzyc ruszył z całym impetem do odrabiania strat, a goście korzystając z tego cofnęli się i skupili na wyprowadzaniu kontr. W 69 minucie ładną indywidualną akcję lewym skrzydłem przeprowadza Ladziński, wykłada piłkę powracającemu po kontuzji „Kordasowi” a ten mając przed sobą w odległości kilku metrów tylko pustą bramkę….nie trafia w nią. W 72 minucie błąd w narożniku boiska popełnia Dawid Kostrzewa i w dziecinny sposób daje się ograć rywalowi. Napastnik gości rusza w kierunku bramki jednak jego strzał broni bramkarz z Chorzel. W 75 minucie pada wyrównanie. Zbigniew Ladziński wykorzystuje nieporozumienie obrońcy z bramkarzem przeciwnika i z najbliższej odległości umieszcza piłkę w siatce. Chwilę później Orzyc wychodzi na prowadzenie po bramce Kacpra Rejsa. „Rejsiak” wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem Strzegowa i pewnie go pokonał. Niestety brak konsekwencji w końcówce spotkania kosztował gospodarzy utratę dwóch punktów. W 84 minucie podobnie jak przy pierwszej bramce napastnik GKS-u znalazł się sam w polu karnym i silnym strzałem z pierwszej piłki doprowadził do wyrównania. Końcówka spotkania to prawdziwy bój o zwycięstwo. Obu drużyn nie zadowalał remis i obie ruszyły do zdobycia zwycięskiej bramki, zupełnie zapominając o obronie własnej bramki. Jednak mimo kilku okazji żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i mecz zakończył się podziałem punktów.