KOLEJKA 17
Dodane przez bady dnia Marzec 23 2011 22:05:09
26-03-2011 (SOBOTA)

godz. 11.00

VS

ORZYC Chorzele vs GLADIATOR Słoszewo 2-1 ( 1-0 )

Stadion Miejski w Chorzelach im. Jana Konarskiego

Rozszerzona zawartość newsa
ORZYC Chorzele – GLADIATOR Słoszewo 2-1 ( 1-0 )

1-0 Kacper Rejs
2-0 Dawid Burdach ( z karnego )

Robaczek – Rykowski, Burdach, Kostrzewa ( 80.Borkowski) – Dąbrowski (70. Michał Kawiecki) – Oleksik, Rzeżuchowski (60. Wróbel), Rejs, Ślusarski (46. Korotko) – G.Kawiecki, Trzciński

Na inaugurację rundy wiosennej przed własną publicznością Orzyc zmierzył się z ekipą Gladiatora Słoszewo. Mecz zakończył się zwycięstwem chorzelan, jednak emocji nie brakowało do końcowego gwizdka sędziego.
Goście tylko w pierwszych 20 minutach dotrzymywali kroku miejscowym grając jak równy z równym. Później z każdą minutą widoczna była przewaga gospodarzy, a goście zaczęli ratować się faulami i na przerwę schodzili z dorobkiem 4 żółtych kartek i straconą bramką, którą zdobył kapitan Orzyca – Kacper Rejs.
Od początku drugiej części gry zawodnicy Orzyca ponownie ruszyli do ataków, jednak skuteczność tego dnia nie była ich mocną stroną. Marnowali kolejne sytuacje pod bramką przeciwnika, a goście grając od początku najprostszym z możliwych sposobów, czyli „długą piłką” do przodu, starali się odrobić jedno-bramkową stratę. W 57 minucie sędzia usuwa z boiska obrońcę ze Słoszewa w efekcie dwóch żółtych kartek. Kilka minut później po składnej akcji chorzelskich napastników, Grzegorz Kawiecki zostaje sfaulowany w polu karnym, a Dawid Burdach pewnym strzałem podwyższa prowadzenie dla gospodarzy. W 75 minucie Piotr Trzciński wychodzi na pozycję sam na sam z bramkarzem gości, jednak zostaje sfaulowany tuż przed polem karnym przez biegnącego z tyłu obrońcę Gladiatora. Od tej chwili Orzyc gra już z przewagą dwóch zawodników, stwarza sobie coraz więcej wyśmienitych okazji do zdobycia kolejnych bramek, jednak one nie padają. W 82 minucie sędzia dyktuję rzut karny dla gości, którzy skrzętnie to wykorzystują zdobywając kontaktową bramkę.
Jeśli mielibyśmy podsumować mecz w rozbiciu na poszczególne elementy to drużyna w pełni zasłużyła na pochwały za poszczególne akcje, w których widać było, jaką posiadamy przewagę nad rywalem, jednak należy też wspomnieć, że rywale grali w osłabieniu, co nam to ułatwiło. Jednak należy się też minus za skuteczność, a może nawet nie za skuteczność ale za nonszalancję w niektórych akcjach. Mieliśmy dziesiątki sytuacji gdzie wychodziliśmy w przewadze pięciu na trzech lub czterech na dwóch, a mimo to nie potrafiliśmy z tego skorzystać. Miejmy nadzieję, że drużyna szybko wyciągnie z tego wnioski i jeśli kolejny raz nadarzy się taki mecz będzie potrafiła szybko „dobić” przeciwnika i spokojnie dograć mecz, a nie drzeć o wynik do 90-tej minuty.