INAUGURACJA SEZONU 2010/11. KOLEJKA 1
Dodane przez bady dnia Sierpień 12 2010 14:18:21
14-08-2010 (SOBOTA)

GODZ. 17.00



ORZYC Chorzele vs WKRA Bieżuń 0:2

Stadion Miejski w Chorzelach


Rozszerzona zawartość newsa
ORZYC Chorzele – Wkra Bieżuń 0-2 ( 0-1 )

Lubowiedzki - Dabrowski, Kostrzewa, Michał Kawiecki – Rykowski - G.Kawiecki, Sadowski, Rzeżuchowski, Kordek - Ladziński(75.Wróbel), Rejs


Od porażki przed własną publicznością rozpoczął rozgrywki chorzelski Orzyc. Niestety nie udało się pokonać 13 drużyny poprzedniego sezonu ligi okręgowej Wkry Bieżuń.
W pierwszych minutach spotkania widać było debiutancką tremę u naszych piłkarzy, ale już po kilku minutach Orzyc zaczął grac swoje i dochodzić do sytuacji strzeleckich. W 11 oraz 15 minucie dwa razy Kacper Rejs miał przed sobą tylko bramkarza rywali, jednak dwukrotnie trafił prosto w niego. W 19 minucie jednak to goście objęli prowadzenie. Fatalna strata piłki w środku przez naszego zawodnika kosztowała nas utratę bramki. Po stracie bramki nasi piłkarze osiągnęli wyraźną przewagę jednak nie potrafili znaleźć drogi do bramki gości.
Po przerwie przewaga Orzyca była jeszcze większa, nasi zawodnicy wypracowali sobie mnóstwo sytuacji do wyrównanie jednak skuteczność tego dnia była fatalna. Już w 51 minucie piłka powinna wyładować w siatce Wkry. Dokładne podanie Grześka Kawieckiego i Zbyszek Ladziński stanął oko w oko z golkiperem z Bieżunia. Jednak piłka po jego strzale przeleciała wysoko nad poprzeczką bramki. W 59 minucie Wojtek Kordek po dokładnym podaniu znalazł się sam przed bramkarzem rywala, jednak też nie trafił w światło bramki. Do końca meczu miejscowi stworzyli sobie jeszcze kilka wybornych okazji jednak skuteczność tego dnia ciągle zawodziła. W końcówce spotkania goście wykorzystali to, że nasi zawodnicy skupili się już tylko i wyłącznie na odrobieniu strat i zdobyli drugą bramkę.
Tak to czasami już bywa, że po dobrym meczu nie zdobywa się punktów i tak właśnie było na inaugurację sezonu w wykonaniu Orzyca. Chorzelska ekipa zagrała dobre spotkanie, stworzyła sobie wiele wyśmienitych okazji a mimo to z boiska zeszła pokonana. Jednak nie jest to powód do zamartwiania się, patrząc na sobotni mecz można z czystym sumieniem powiedzieć, że doczekaliśmy się w Chorzelach drużyny która w każdym meczu w lidze okręgowej będzie grała o komplet punktów.
Kolejnym rywalem naszej drużyny jest Gladiator, z którym przecież dwa miesiące temu potrafiliśmy wygrać, różnica jest tylko taka, że tym razem zmierzymy się z nimi na trudnym terenie w Słoszewie.