ORZEŁ vs ORZYC
Dodane przez bady dnia Wrzesień 11 2009 14:37:04
13-09-2009

VS

ORZEŁ Sypniewo vs ORZYC Chorzele 4:2

Rozszerzona zawartość newsa
Orzeł Sypniewo – Orzyc Chorzele 4-2 ( 2-1 )

2-1 Ladziński
2-2 Wojciechowski

Z.Lubowiedzki - Michał Kawiecki, Piasecki, Wojciechowski - Rejs(60.Ślusarski), Dąbrowski, Kostrzewa(85.Tyjewski), Wróbel – Kordek - Ladziński, G.Kawiecki

Niestety 13 września okazał się pechowy dla naszej drużyny, która zanotowała pierwszą wpadkę w tym sezonie. Z drużyną Orła Sypniewo zawsze się nam ciężko grało ale nigdy nie przegraliśmy w Sypniewie, jednak tym razem nie przywieźliśmy z trudnego terenu nawet punktu.
Mecz od początku się źle ułożył, bo już w 6 minucie przegrywaliśmy 0-1. Przez cały mecz nasz zespół nie potrafił zagrać tak jak nas dotychczas przyzwyczaił. Trudno było skonstruować naszym zawodnikom jakąś akcję, gra była chaotyczna, a sytuacji pod bramką rywala jak na lekarstwo. W 34 minucie gospodarze przeprowadzają składną akcję, po której pada druga bramka dla nich. Kilka minut później Orzyc przeprowadza pierwszą zespołową akcję, piłka wędruje od nogi do nogi aż w końcu trafia do Zbyszka Ladzińskiego, który ładnym strzałem pod poprzeczkę strzela bramkę kontaktową. Do przerwy już jednak nic się nie zmienia i nasz zespół schodzi do szatni z jedno-bramkową stratą. W drugiej połowie nasi zaczynają wałczyć dążąc do wyrównania. W 61 minucie po czerwonej kartce w konsekwencji drugiej żółtej boisko opuszcza Wojtek Kordek. Należy dodać, że obie kartki „Kordas” otrzymał za dyskusję z sędzią, który swoją wyjątkową nieporadność na boisku próbował zatuszować wręczaniem kartek. W 63 minucie Orzyc jednak wyrównuje straty, a strzelcem bramki jest Zbyszek Wojciechowski. „Ślązak” ma chyba wyjątkowy patent na rywala z Sypniewa, bo w wiosennym meczu na tym stadionie strzelił dwie bramki. Po bramce wyrównującej Orzyc zaczął coraz śmielej atakować dążąc do strzelenia zwycięskiej bramki, nie bacząc na to, że grał w osłabieniu. Niestety po kolejnej wrzutce w nasze pole karne i strzale głową, w 76 minucie gospodarze ponownie wychodzą na prowadzenie. Po stracie trzeciej bramki piłkarze Orzyca rzucili wszystkie siły do ataku, niestety goście szybko z tego skorzystali. W 86 minucie po rajdzie od połowy boiska, minięciu naszego bramkarza napastnik z Sypniewa strzela kolejną bramkę dla swojej drużyny.
Za tydzień czeka nas kolejny wyjazd, tym razem do zdecydowanie najsłabszej drużyny ligi Pełty Karniewo. Miejmy nadzieję, że ten mecz pozwoli ponownie uwierzyć w własne możliwości naszym zawodnikom i ponownie zaczniemy grac z polotem i wygrywać kolejne mecze.
SKRÓT: