ORZYC vs ORZ
Dodane przez bady dnia Wrzesień 07 2009 10:38:15
09-09-2009

VS

ORZYC Chorzele vs ORZ Goworowo 2:1

Rozszerzona zawartość newsa
Orzyc Chorzele – Orz Goworowo 2-1 ( 1-0 )

1-0 Kacper Rejs
2-1 Kacper Rejs

Z.Lubowiedzki - Łungowski, Piasecki, Michał Kawieck - Wojciechowski(55.K.Lubowiecki), Kostrzewa, Ślusarski(85.Tyjewski), Wróbel(46.Kordek) – Ladziński - G.Kawiecki(60.Trzciński), Rejs

W środowe popołudnie nasza drużyna zdobyła komplet punktów pokonując minimalnie po wyrównanym meczu Orz Goworowo. Zawodnicy Orzyca zagrali najsłabszy mecz w tym sezonie, ale najważniejsze jest to, że mimo słabej gry potrafili zdobyć komplet punktów.
Mecz od pierwszej do 90 minuty był bardzo wyrównany z taką jednak różnicą, że to nasi zawodnicy mieli mnóstwo stuprocentowych sytuacji pod bramką gości. Niestety zabrakło skuteczności, natomiast ataki piłkarzy z Goworowa najczęściej kończyły się na 20 metrze przed naszą bramką, chociaż i oni mieli kilka dogodnych okazji do zdobycia bramek.
Już w pierwszej minucie meczu goście mogli objąć prowadzenie lecz ich napastnik spudłował z kilku metrów. W 18 minucie sędzia dyktuje rzut karny dla naszej drużyny za zagranie ręką w polu karnym obrońcy z Goworowa. Do piłki podchodzi Piotrek Wróbel, strzela silnie w środek bramki jednak piłka ląduje na poprzeczce. Kilka minut później dogodnej sytuacji do zdobycia bramki nie wykorzystuje Grzesiek Kawiecki. W 28 minucie Wojciechowski wychodzi na pozycję sam na sam z bramkarzem gości, jednak „Ślązak” decyduje się jeszcze dograć do lepiej ustawionego Ladzińskiego. Podanie jest odrobinę niedokładne i „Kiszka” nie sięga piłki, a zamykający całą akcje Kacper Rejs nie spodziewał się takiego rozwiązania akcji i też nie potrafił umieścić piłki w bramce stojąc kilka metrów od niej. Jednak chwilę później „Rejsiak” rehabilituje się za wcześniejsze gapiostwo i w zamieszaniu podbramkowych zdobywa jedyną bramkę w pierwszej połowie.
Druga połowa zaczyna się od ataków przyjezdnych i już w 47 minucie zawodnicy Orza powinni wyrównać straty. Jednak strzał z kilku metrów ich napastnika obronił Lubowiedzki, a dobitkę zablokował Zbyszek Wojciechowski. W 71 minucie goście jednak wyrównują stan meczu. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska strzałem głową napastnik z Goworowa pokonuje „Lubana”. Ostatni kwadrans to usilne starania o strzelenie zwycięskiej bramki przez naszych piłkarzy. Najpierw Kacper Rejs wychodzi na czystą pozycję, wystawia idealną piłkę Ladzińskiemu jednak ten przegrywa pojedynek z bramkarzem gości. W 82 minucie ponowie „Rejsiak”, tym razem strzałem głową wyprowadza nasz zespół na prowadzenie. W 85 minucie ponowie „Kiszka” przegrywa pojedynek sam na sam z golkiperem Orza.
Drużyna gości próbowała w końcówce doprowadzić do wyrównania jednak nie byli w stanie stworzyć już sobie klarownych sytuacji pod naszą bramką i mecz zakończył się zwycięstwem Orzyca 2-1.
„To był trudny mecz dla nas, chyba za bardzo uwierzyliśmy jeszcze przed zawodami, że goście przyjadą w środku tygodnia mocno osłabieni i punkty zostaną u nas bez walki. Cały zespół zagrał słabo, dobrze, że mamy silną ławkę i po przerwie mogłem dokonać kilku zmian, które pozwoliły na prowadzenie meczu w jednakowym tempie. Cieszy zwycięstwo, a o stylu, w jakim je zdobyliśmy już niedługo nikt nie będzie pamiętał, chociaż gdybyśmy wykorzystali wszystkie sytuacje, jakie sobie stworzyliśmy pod bramką przeciwnika zwycięstwo byłoby dużo bardziej okazałe i oszczędzilibyśmy nerwów kibicom w końcówce.” – Zbigniew Lubowiedzki.
SKRÓT: