ORZEŁ vs ORZYC
Dodane przez bady dnia Czerwiec 12 2009 20:23:28

ORZEŁ Sypniewo - ORZYC Chorzele 2:2

Rozszerzona zawartość newsa
Orzeł Sypniewo – Orzyc Chorzele 2-2 ( 1-1 )

1-1 Wojciechowski
2-2 Wojciechowski

Z.Lubowiedzki - Łungowski, Ślusarski, Piaseczki - Wojciechowski(80.M.Kawiecki), Dąbrowski, Rykowski, Rzeżuchowski(70.Tyjewski) – Kordek - Trzciński, G.Kawiecki

I już po sezonie, w ostatnią niedzielę Orzyc zakończył kolejny sezon remisując w Sypniewie z miejscowym Orłem 2-2. Cel przed tym meczem był jasny, wygrać i przy założeniu, że Strzegowo nie pokona Orza Goworowo ziajać 4 miejsce na koniec sezonu. Niestety nie udało się to i Orzyc ostatecznie skończył rozgrywki na 6 miejscu.
Pierwszy kwadrans meczu to wyraźna przewaga w środku pola zawodników gospodarzy. W 17 minucie napastnik z Sypniewa nie wykorzystuje dogodnej sytuacji do zdobycia bramki. Chwilę potem to goście powinni objąć prowadzenie. Prawie z połowy boiska rzut wolny wykonywał Daniel Rykowski, posłał piłkę w stronę bramki a bramkarz Orła nie popisała się w tej sytuacji i piłka go przelobowała po czym trafiła w słupek, przetoczyła się wzdłuż linii bramkowej a dobitka Zbyszka Wojciechowskiego z metra do pustej bramki nie znalazła drogi do siatki. Jak to się stało nikt nie wie, chyba nawet strzelec. W 24 minucie jednak miejscowi obejmują prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka spada na 14 metr przed bramką Orzyca skąd uderza ją zawodnik Orła. Futbolówka odbija się jeszcze od nóg jednego z naszych zawodników czym kompletnie myli bramkarza oraz obrońcę stojącego przy słupku i wpada do bramki chorzelskiej drużyny. Od momentu straty bramki Orzyc zaczął w końcu grać składniej i próbował odrobić straty. Udało się to w 32 minucie po strzale Wojciechowskiego. Do przerwy, więc mieliśmy remis.
Drugie 45 minut to wyrównana gra, aż do starty kolejnej bramki przez nasz zespół. Ale wcześniej to Orzyc mógł objąć prowadzenie jednak Piotrek Trzicński będąc sam przed bramkarzem w pełnym biegu zgubił piłkę i obrońca zdołał mu ją wybić na rzut rożny. W 69 minucie gospodarze ponownie obejmują prowadzenie. Napastnik z Sypniewa gubi obrońcę Orzyca, ogrywa stopera z Chorzel i umieszcza piłkę w bramce obok wychodzącego bramkarza. Od momentu straty bramki chorzelska ekipa nie miała już nic do stracenia i ruszyła całym zespołem do ataku na bramkę przeciwnika. Ostatnie minuty to rozpaczliwe próby Orzyca do strzelenia wyrównującej bramki, ale przez to nasza drużyna zupełnie nie dbała już o zabezpieczenie własnej bramki i gospodarze powinni strzelić kilka bramek i pewnie wygrać ten mecz, jednak zawodziła ich skuteczność. W 83 minucie Orzyc wyrównuje straty po kolejnej bramce „Ślązaka” . Jednak nawet strzelona bramka nadal nic nie zmieniała w końcowej tabeli Orzyc nadal atakuje narażając się na kontry ze strony zawodników z Sypniewa. Do końca meczu jednak żadnej z drużyn nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki i mecz zakończył się podziałem punktów, co przy remisie w Strzegowie nie dało nic żadnej z drużyn. Bo tylko zwycięstwo dawało awans na 4 miejsce, co „podobno” pozwoli zagrać w barażu o ligę okręgową. Mimo remisu w ostatniej kolejce Orzyc kończy sezon z podniesioną głową, bo po fatalnej rundzie jesiennej na wiosnę był najlepszą drużyną i zdobył najwięcej punktów, dzięki czemu przesunął się w tabeli z ostatniego miejsca na 6 pozycję i zabrakło tylko jednego punkciku żeby znaleźć się na miejscu 4.
SKRÓT