Strona KS Orzyc Chorzele
Nawigacja
Strona Główna
Historia klubu
O klubie
Zarząd
Skład
Tabela
Wyniki
Terminarz
Download
Linki
Kontakt
Galeria
Szukaj
JUNIORZY A1
ORLIKI U-10
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 274
Najnowszy Użytkownik: Piotrek
STRZELCY
SEZON 2017/18
LIGA OKRĘGOWA
Piasecki - 7
G. Kawiecki - 6
D. Brzezicki - 5
I. Tułowiecki - 3
Wierzbicki - 2
M. Kawiecki - 2
Rzeżuchowski - 1
Michał Kawiecki - 1
Kowalski - 1
PUCHAR POLSKI
... -
SPONSORZY
Kamil odchodzi...
28 września w meczu z Rzekunianko Rzekuń żegnał się z klubem Kamil Lubowiecki, który niestety na jakiś czas (miejmy nadzieję) opuszcza drużynę Orzyca z powodów zawodowych.
Kamil Lubowiecki urodzony 18 września 1988 roku, wychowanek naszego klubu. W Orzycu zagrał pięć sezonów, jeden w juniorach i niespełna cztery w seniorach. Wystawiany przez trenera bardzo często na pozycji prawego pomocnika. Kamil zaliczył także epizody w środku pomocy oraz jako napastnik W wielu meczach na jego ramieniu można było ujrzeć przepaskę kapitana, już ten fakt świadczy o tym jaki to zawodnik.
W życiu prywatnym przyjazny, miły i rozsądny chłopak, który zawsze służy radą. Na boisku ambitny, waleczny, myślący, zdyscyplinowany i jak najbardziej trzon drużyny. Szkoda, że nie będzie mógł dokończyć chociaż rundy jesiennej rozgrywek.

Czy jako dziecko marzyłeś o byciu piłkarzem? Czy wtedy już interesowała Cię piłka nożna?
Kamil Lubowiecki: Oczywiście, że marzyłem o tym, żeby zostać piłkarzem, tak jak większość rówieśników. Z tego, co wiem, to oprócz mnie z mojej dawnej klasy sportowej tylko jeden kolega uprawia piłkę nożną, gra właśnie w Orzycu.
Jako dziecko interesowałem się koszykówką i dla tego w piłkę nożną grałem rzadko.
Czy jesteś kibicem też innej drużyny oprócz zespołu Orzyc Chorzele?
KL: Jestem kibicem Wisły Kraków i Realu Madryt
Czy ciężko było rozstawać się z Orzycem? Wiadomo już jak długo może to być rozłąka?
KL: Śmiałem się do kumpli z zespołu, że wrócę dopiero po trzydziestce… hehe. Mam nadzieję, że nie będzie to długa rozłąka, zobaczymy, jak potoczą się moje sprawy zawodowe. Po ostatnim meczu miałem małe pożegnanie, zorganizowane przez moich kumpli z klubu. Tej atmosfery nigdy się nie zapomni, śpiewy, toasty, aż nie chciało się rozstawać. Niestety sytuacja zmusiła nas do wczesnego powrotu do domu…hehe.
Co czułeś, kiedy kibice zafundowali Ci owację na stojąco?
KL: Owacja na stojąco – nie spodziewałem się tego. Byłem bardzo wzruszony.
Czy ten ostatni mecz przed przerwą był w jakiś sposób dla Ciebie szczególny?
KL: Myślę, że ten ostatni mecz był szczególny dla mnie, ale tak jak w każdym meczu starałem się dobrze zaprezętować, sprawić, żeby kibic Orzyca uśmiechną się, oglądając swoją drużynę. Niestety od dłuższego czasu zmagam się z kontuzją pachwiny i niekiedy miałem słabsze momęty. Na szczęście mam motywację, „zaciskam zęby i gram dalej”…
Kilka słów do kibiców Orzyca?
KL: Chciałbym podziękować za te kilka sezonów spędzonych wśród Orzyca – czyli zawodników i kibiców. Zawsze będę trzymał za Was kciuki i regularnie odwiedzał stronę internetową KS Orzyc Chorzele…hehe




Źródło wywiadu: Kurier Przasnyski

Dodane przez bady dnia październik 06 2008 18:24:310 Komentarzy ˇ 517 Czytań - Drukuj
Sokół Grudusk vs Orzyc Chorzele
SOKÓŁ Grudusk – ORZYC Chorzele 5-3 (1-2)

0-1 Grzegorz Kawiecki
1-2 Kamil Danelski
1-3 Przemysław Orzoł

Krawczyk-Wojciechowski,Ślusarski,Rykowski-Orzoł,Dąbrowski,Piasecki,Danelski-Rzeżuchowski-Kawiecki(85.Kaszuba),Moskalik(75.Łungowski)

Świetne widowisko stworzyli zawodnicy Sokoła oraz Orzyca w sobotnim spotkaniu o mistrzostwo A klasy. Mecz obfitował w wiele bramek, jeszcze więcej znakomitych sytuacji których obie drużyny nie wykorzystały, a emocje towarzyszyły kibicom do ostatniego gwizdka sędziego.
Już w pierwszej minucie Kamil Ślusarski wybija piłkę z linii bramkowej własnej bramki po strzale napastnik z Gruduska. W 8 oraz 12 minucie Przemek Orzoł znajduje się sam na sam z bramkarzem Sokoła jednak oba te pojedynki przegrywa z nim. W 16 minucie gospodarze po składnej akcji obejmują prowadzenie. W 23 minucie Grzegorz Kawiecki strzela rzadkiej urody bramkę, umieszczając piłkę strzałem bezpośrednio z rzutu rożnego. Kilka minut później Kamil Danelski wykonuje rzut wolny z odległości około 40 metrów od bramki Sokoła. Mocne dośrodkowanie zmienia się w strzał i piłka ląduje pod poprzeczką zaskoczonego golkipera gospodarzy. W 37 minucie Kamil Ślusarski ponownie wybija piłkę z opuszczonej bramki przez swojego bramkarza. Mimo wielu jeszcze sytuacji przez obie drużyny, ekipa z Chorzel schodzi na przerwę z jedno-bramkową przewagą.
Pierwsze minuty po przerwie to spora przewaga drużyny z Gruduska jednak nie potrafili wykorzystać żadnej z wielu sytuacji pod bramką gości, w tym rzutu karnego. Po 10 minutach gra się ponownie wyrównuje i obie ekipy stwarzają po kilka sytuacji pod bramkami przeciwnika. W 62 minucie Przemek Orzoł wykorzystując swoją szybkość ucieka obrońcą gospodarzy i ładnym strzałem zdobywa trzecią bramkę dla Orzyca. Kwadrans przed końcem spotkania kibice gospodarzy pogodzili się już chyba z pierwszą porażką swoich pupili na nowej płycie boiska. Jednak trudno znaleźć racjonalne wytłumaczenia dla tego, co wyprawiali zawodnicy Orzyca w ciągu tych ostatnich 15 minut gry. W tym okresie Orzyc stracił 4 bramki, nie wykorzystując przy tym trzech wyśmienitych sytuacji do pokonania bramkarza z Gruduska.
Szkoda straconej szansy, bo z przebiegu gry do tej feralnej 75 minuty Orzyc zasłużył na zwycięstwo. Trudno zrozumieć jak można stracić 4 bramki w przeciągu 15 minut, jednak jak to powiedział po meczu jeden z piłkarzy Orzyca, „co cię nie zabije to cię wzmocni”, oby potrafili wyciągnąć jakieś wnioski po tej pechowej porażce zawodnicy Orzyca w przyszłości.

Dodane przez bady dnia październik 05 2008 10:06:184 Komentarzy ˇ 471 Czytań - Drukuj
Orzyc Chorzele vs Rzekunianka Rzekuń
Orzyc Chorzele – Rzekunianka Rzekuń 3-1 (1-1)

1-0 Przemysław Orzoł
2-1 Kamil Danelski
3-1 Sebastian Łungowski

Krawczyk-Wojciechowski,Ślusarski,Danelski-Orzoł,Piasecki,Rykowski,Rybiński(46.Łungowski)-Rzeżuchowski(90.Tyjewski)-Lubowiecki(89.Kaszuba),Kawiecki(46.Dąbrowski)

W dotychczasowych meczach drużyna Rzekunianiki Rzekuń nie wygrała meczu ligowego w Chorzelach, jednak w tym sezonie po fatalnym starcie w rozgrywkach Orzyca, goście głośno mówili przed meczem ,że interesują ich tylko 3 punkty w tym spotkaniu. Chorzelska drużyna po raz kolejny udowodniła jednak swoją wyższość nad przeciwnikiem z Rzekunia ,pewnie zwyciężając 3-1.
Od początku spotkanie stało na niezłym poziomie, obie drużyny grały „swoje” dochodząc do sytuacji pod bramkami przeciwnika. W 16 minucie precyzyjny strzał z 16 metrów zawodnika gości odbija na rzut rożny Krzysztof Krawczyk. Kilka minut później po błędzie bramkarza gości powstaje zamieszanie pod bramką Rzekunianki , jednak zawodnicy z Chorzel nie potrafią strzelić do bramki przyjezdnych z najbliższej odległości. W 26 minucie Przemek Orzoł decyduje się na indywidualną akcję, będąc przy lini końcowej boiska mija dwóch obrońców rywala ,a następnie umieszcza piłkę w krótkim rogu bramki Rzekunianki. Od momentu zdobycia bramki gospodarze zaczynają grać jeszcze pewniej , nie pozwalając na wiele przeciwnikowi. Kiedy wydawało się ,że na przerwę Orzyc będzie schodził prowadząc , w doliczonym czasie gry obrońca miejscowych sprezentował bramkę gościom z Rzekunia .
Po przerwie mecz nadal prowadzony był w szybkim tempie ,a obie drużyny stwarzały sobie jeszcze więcej sytuacji do zdobycia kolejnych bramek. W 55 minucie dokładne dośrodkowanie Przemka Orła w pole karne , precyzyjnym strzałem głową zamienia na bramkę Kamil Danelski. W 67 minucie kolejną bramkę dla Orzyca strzela Sebastian Łungowski , który wykorzystuje złe wybicie piłki przez bramkarza Rzekunianki i strzałem z 14 metrów ustala wynik meczu. W 89 minucie żegnany owacją na stojąco przez kibiców opuszcza boisko Kamil Lubowiecki , który niestety na jakiś czas (miejmy nadzieję) opuszcza drużynę Orzyca z powodów zawodowych.
"W końcu chłopaki zagrali tak jak potrafią , zostawiając przy tym na boisku trochę zdrowia. Dzisiejsze zwycięstwo dedykujemy Kamilowi , oby szybko udało mu się pogodzić obowiązki zawodowe z graniem nadal w naszym klubie" – Zbigniew Lubowiedzki.

Dodane przez bady dnia wrzesień 28 2008 12:58:182 Komentarzy ˇ 476 Czytań - Drukuj
Pełta Karniewo vs Orzyc Chorzele
Pełta Karniewo - Orzyc Chorzele 3-2 (1-1)

0-1 Wojciech Rzeżuchowski
1-2 Przemysław Orzoł

Moskalik - Wojciechowski, Ślusarski, Rykowski(46.Tyjewski) Lubowiecki, Dąbrowski, Piasecki, Danelski – Rzeżuchowski - Orzoł, Kawiecki

Po raz kolejny drużyna Orzyca zakończyła mecz bez zdobyczy punktowej w rozgrywkach A klasy, tym razem ulegając ekipie Pełty w Karniewie. Mecz zaczął się od ataków chorzelskiej drużyny i już w 8 minucie Wojciech Rzeżuchowski strzałem z 12 metrów wyprowadza swoja drużynę na prowadzenie. Niestety tylko 10 minut Orzyc cieszył się prowadzeniem w tym meczu. W 18 minucie po ładnej indywidualnej akcji jednego z napastników Pełty gospodarze doprowadzają do wyrównania. Goście po stracie bramki zaczęli grać chaotycznie w obronie i bez pomysłu na skonstruowanie akcji w ataku. Jednak do przerwy utrzymał się wynik remisowy.
Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił, jednak to piłkarze z Chorzel w 58 minucie ponownie objęli prowadzenie. Przemek Orzoł uciekł obrońcom gospodarzy i pewnie pokonał bramkarza Pełty. Od tej pory jeszcze bardziej uwidoczniła się przewaga miejscowych, jednak dobrze spisywał się w bramce Orzyca Wojciech Moskalik. W 78 minucie gospodarze osiągają cel doprowadzając do remisu. Bramka ta uskrzydliła jeszcze bardziej zawodników z Karniewa i kilka minut później strzelają kolejną bramkę, ustalając wynik meczu na 3-2.
„Z takim podejściem do meczu jak dzisiaj niestety punktów nie da się zdobyć. Trudno to zrozumieć niektórym zawodnikom, że każdy punkt należy wybiegać na boisku. Część młodzieży tego nie rozumie lub nie chce zrozumieć. Chyba tylko rewolucja w składzie przed kolejnym meczem jest w stanie uświadomić im, że ciężar gry spoczywa na całej drużynie, a nie na poszczególnych piłkarzach” -powiedział po meczu kapitan Orzyca Tomasz Piasecki.

Dodane przez bady dnia wrzesień 21 2008 16:37:5319 Komentarzy ˇ 691 Czytań - Drukuj
Orz Goworowo vs Orzyc Chorzele
ORZ Goworowo – ORZYC Chorzele 3-4 (1-2)

0-1 Orzoł
0-2 Orzoł
1-3 Tyjewski
2-4 Orzoł

Krawczyk-Wojciechowski,Ślusarski,Danelski-Lubowiecki,Dąbrowski,Piasecki,Rybiński(70.Tyjewski)-Rzeżuchowski-Orzoł,Kawiecki(55.Rykowski)

Dopiero w piątej kolejce obecnego sezonu Orzyc zagrał tak jak tego
oczekiwaliby jego kibice i przywiózł z trudnego wyjazdowego meczu w
Goworowie komplet punktów.
Drużyna z Chorzel dobrze rozpoczęła mecz i już w 10 minucie objęła
prowadzenie za sprawą Przemka Orła ,który pewnie wykorzystał sytuację
sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Kilka minut później Orz zastawia
nieudaną pułapkę ofsajdową i trzech zawodników Orzyca znajduje się przed
bramkarzem z Goworowa. Jednak Grzegorz Kawiecki oddaje w pośpiechu
strzał lewą nogą ,a piłka nie trafia nawet w światło bramki. W 39
minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym Kamil Lubowiecki wbiega w
pole karne gospodarzy ,oddaje silny strzał ,który golkiper Orza odbija
przed siebie co wykorzystuje nadbiegający Orzoł zdobywając drugą bramkę
dla przyjezdnych. Niestety chwilę potem po niepewnej interwencji Krzyśka
Krawczyka gospodarzom udaję się strzelić kontaktową bramkę. W 45
minucie bramkarz gospodarzy mija się z piłką , ale Przemek Orzoł mając
przed sobą opuszczoną przez niego bramkę trafia w stojącego na linii
obrońcę z Goworowa , jednak na przerwę i tak Orzyc schodzi z
jedno-bramkową zaliczką.
Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił , gospodarze dużo starali się
grać piłką ale tylko na własnej połowie , natomiast goście starannie
rozbijali w zarodku ich akcje po czym wyprowadzali szybkie kontry. W 72
minucie Łukasz Tyjewski tuż po wejściu na boisko strzałem głową umieścił
piłkę w bramce miejscowych i Orzyc ponownie odskoczył gospodarzom na
dwie bramki. Niestety po 2 minutach Orz ponownie odrabia część strat ,
wykorzystując niepewność chorzelskich obrońców we własnym polu karnym. W
79 minucie Przemek Orzoł wykorzystuje swoją szybkość, ucieka obrońcą
Orza i silnym strzałem umieszcza piłkę w siatce rywala . Kiedy wydawało
się ,że bramka ta pozwoli spokojnie dograć przyjezdnym ten mecz , w 81
minucie sędzia nie zauważa ewidentnego faulu napastnika z Goworowa na
obrońcy z Chorzel ,po czym Orz zdobywa trzecią bramkę .
Do końca spotkania emocji więc nie brakowało ,a w 86 minucie gospodarze
mogli nawet wyrównać straty , jednak świetną interwencją w bramce
popisał się Krawczyk .
Myślę ,że to zwycięstwo pokazało ,że w tej drużynie jest spory potencjał
, a wcześniejsze porażki były zbiegiem przeróżnych dziwnych sytuacji .
Jeśli zawodnicy uwierzą w to ,że w tej lidze mogą walczyć jak równy z
równym z każdym przeciwnikiem, powinniśmy oglądać marsz Orzyca w górę
tabeli ,bo ta drużyna na pewno zasługuje na miejsce co najmniej w środku
tabeli.

Dodane przez bady dnia wrzesień 14 2008 21:29:374 Komentarzy ˇ 501 Czytań - Drukuj
Orzyc Chorzele vs Nadnarwianka II Pułtusk
Orzyc Chorzele - Nadnarwianka II Pułtusk 1-4 (0-2)

Moskalik-Wojciechowski,Ślusarski,Łungowski-Lubowiecki,Dąbrowski,Kaszuba(46.Rykowski),Kawiecki-Rzeżuchowski-Piasecki(67.Czyżewski),Orzoł

Kolejnej upokarzającej porażki doznała chorzelska drużyna przed własną
publicznością.W drugim meczu w roli gospodarza w tym sezonie drugi raz
Orzyc uległ 1-4 drużynie przyjezdnej, tym razem była to Nadnarwianka II
Pułtusk.
Od początku meczu zarysowała się wyraźna przewaga na boisku
Nadnarwianki,która długo utrzymywała się przy piłce.Natomiast miejscowi
próbowali jedynie długimi podaniami szybko przedostać się pod bramkę
przeciwnika.W 14 minucie drużyna z Pułtuska obejmuje prowadzenie po
pechowej interwencji chorzelskiego bramkarza.Niestety nawet po straconej
bramce obraz gry nadal się nic nie zmienił i to goście dyktowali warunki
gry na boisku.W 22 minucie ponownie nie pewna interwencja bramkarza
Orzyca i Nadnarwianka prowadzi 2-0.
Po utracie drugiej bramki gra się wyrównuje i gospodarze stwarzają kilka
sytuacji pod bramką rywala.Zdecydowanie najlepszą marnuje w 31 minucie
Przemek Orzoł ,który przegrywa pojedynek z dobrze dysponowanym
bramkarzem z Pułtuska.Goście nie pozostawali dłużni i także stworzyli
sobie kilka dogodnych sytuacji do podwyższenia wyniku, jednak przy tych
sytuacjach częściowo zrehabilitowała się za wcześniejsze błędy Wojtek
Moskalik pewnie broniąc strzały przeciwnika.
Po przerwie Orzyc zaczął grać jeszcze lepiej spychając momentami rywala
do nerwowej obrony.Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po kolejnym
zagraniu w pole karne Nadnarwianki ,jeden z jej obrońców zagrywa piłkę
ręką ,a sędzia dyktuje rzut karny.Kamil Lubowiecki po raz kolejny w tym
sezonie pewnie wykonuje jedenastkę ,zdobywając dla swojej drużyny
kontaktową bramkę.Od tego momentu gospodarze całymi siłami dążą do
wyrównania strat.W 79 Przemek Orzoł dochodzi do źle wybitej piłki przez
bramkarza z Pułtuska i rusza sam w kierunku bramki Nadnarwianki.Gdy
wszyscy cieszyli się już ze zdobycia bramki wyrównującej ,tylko w sobie
znany sposób strzał blokuje wracający obrońca gości.Niestety w piłce
często tak bywa ,że jeśli nie wykorzystuje się tak dogodnych sytuacji do
zdobycia bramki to przeciwnik za chwilę strzela bramkę "z niczego".I tak
właśnie się stało ,fatalnie ustawiony mur przy rzucie wolnym i zawodnik
Nadnarwianki strzela 3 bramkę, która praktycznie pieczętuje zwycięstwo
gości.Chwilę potem rozbitych zawodników Orzyca goście dobijają
strzeleniem czwartej bramki ustalając wynik meczu na 1-4.

Dodane przez bady dnia wrzesień 08 2008 17:20:112 Komentarzy ˇ 419 Czytań - Drukuj
Kurpik Kadzidło vs Orzyc Chorzele
Kurpik Kadzidło - Orzyc Chorzele 3-1 (1-1)
1-1 Kawiecki

Moskalik - Rykowski, Ślusarski, Danelski, Lubowiedzki, Dabrowski, Piasecki(46.Łungowski), Wątkowski(75.Kaszuba)-Rzeżuchowsk i- Kawiecki, Orzoł

Kolejnej porażki doznał Orzyc Chorzele w rozgrywkach A klasy. Tym razem
chorzelscy piłkarze musieli uznać wyższość ekipy Kurpika Kadzidło.
Choć na boisku drużyna z Chorzel prezentowała się o niebo lepiej niż w
niedzielnym meczu przed własną publicznością komplet punktów zapisali
sobie jednak gracze z Kadzidła. Kolejny raz zawodnikom Orzyca brakuje
koncentracji na początku meczu i kolejny raz szybko tracą bramkę. Tym
razem juz w 8 minucie gospodarze wychodzą na prowadzenie. Jednak tym
razem równie szybko pozbierali się po stracie gola i w 10 minucie za sprawą
Grzegorza Kawieckiego doprowadzają do wyrównania. Kilka minut później goście
powinni objąć prowadzenie jednak Wojciech Rzeżuchowski nie wykorzystuje
dogodnej sytuacji. Do końca pierwszej połowy obie drużyny stwarzają sobie
jeszcze po kilka sytuacji, jednak wynik nie ulega zmianie.
Po przerwie gra nadal jest wyrównana jednak tylko gospodarze potrafią pokonać
bramkarza rywala. W 60 minucie po dośrodkowaniu w pole karne strzałem głową
drugą bramkę dla Kurpika zdobywa zawodnik rezerwowy, który chwilę wcześniej
pojawił się na boisku. W 69 minucie tym razem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego,
ponownie strzałem głową Kurpik zdobywa trzecią i jak się okazuje ostatnią bramkę
w tym meczu.
Niestety Orzyc zanotował trzecią porażkę w trzecim meczu obecnego sezonu i jeśli
chce jeszcze nawiązać kontakt punktowy z pozostałymi drużynami musi w niedzielnym
meczu zwyciężyć Nadnarwianke II Pułtusk.

Dodane przez bady dnia wrzesień 07 2008 14:55:520 Komentarzy ˇ 401 Czytań - Drukuj
Orzyc Chorzele vs Konopianka Konopki
Orzyc Chorzele - Konopianka Konopki 1-4 (1-3)

1-3 K.Lubowiecki (karny)

Krawczyk-Wojciechowski,Ślusarski,Rykowski(78.Kaszuba),Danelski-Piasecki(65.Watkowski)-Orzoł,Dąbrowski(83.Czyżewski),Rzeżuchowski,Lubowiecki-Kawiecki

Nie udał się debiut nowego sezonu przed własną publicznością drużynie
Orzyca ,po słabym meczu ulegli Konopiance Konopki 1-4.
Po niezłym meczu w ubiegłym tygodniu w Strzegowie chorzelska ekipa
zaczęła mecz w podobnym ustawieniu i z podobnymi założeniami.
Od początku spotkania goście osiągnęli sporą przewagę i już w 6 minucie
objęli prowadzenie. Szybko stracona bramka podłamała miejscowych ,a
mądrze grający tego dnia zawodnicy z Konopek wykorzystują to w 10
minucie podwyższając wynik meczu na 2-0.
Dopiero od momentu stracenia drugiej bramki zawodnicy Orzyca zaczynają
konstruować akcje i starają się zdobyć bramkę kontaktową. W 26 minucie
faulowany w polu karnym jest zawodnik Orzyca jednak sędzia spotkania
widzi to inaczej dyktując tylko rzut wolny z linii pola karnego.Kilka
minut później świetnej sytuacji nie wykorzystuje Grzegorz Kawiecki
,który nie trafia z najbliższej odległości do pustej bramki. W 32 minucie
niepewnie interweniuje Krawczyk ,a próbujący mu pomóc obrońca zostaje
trafiony piłką w rękę i sędzia bez wahania wskazuje na punkt jedenastki.
Pewnie wykonany rzut karny i goście prowadzą już 3-0. W końcówce pierwszej
połowy gospodarze zbliżają się do rywala na dwie bramki po pewnie wykonanej
jedenastce przez Kamila Lubowieckiego.
W drugiej połowie gra była bardziej wyrównana, goście jednak w pełni
kontrolowali sytuacje na boisku. W 56 minucie Tomasz Piasecki znajduje
się w dogodnej sytuacji do zdobycia drugiej bramki dla Orzyca jednak
brakuje w decydującym momencie zimnej krwi i nadal jest 1-3.Chwilę
później ekipa Konopianki zadaje jeszcze jeden cios ,ustalając wynik
meczu na 1-4.
Niestety zabrakło koncentracji na początku spotkania i szybko stracone
dwie bramki zupełnie rozbiły gospodarzy. Drużyna wypadła źle, nie miała
pomysłu na grę i co staje się już tradycją z fatalną skutecznością.
Dobrze , że kolejne spotkanie piłkarze rozegrają już w środę ,kiedy będzie
okazja do szybkiej rehabilitacji.

Dodane przez bady dnia wrzesień 02 2008 21:08:100 Komentarzy ˇ 514 Czytań - Drukuj
GKS Strzegowo vs Orzyc Chorzele
GKS Strzegowo - Orzyc Chorzele 1-0 (0-0)

Wojciech Moskalik-Kamil Ślusarski-Kamil Danelski,Daniel Rykowski,Szymon
Wątkowski-Tomasz Piasecki-Przemysław Orzoł,Andrzej Dąbrowski,Wojciech
Rzeżuchowski,Kamil Lubowiecki-Grzegorz Kawiecki(80.Łukasz Tyjewski)


Rozgrywki A klasy w obecnym sezonie miały wystartować 17 sierpnia i
miało w nich brać udział 16 zespołów. Jednak jak to u nas często bywa
nikt nic nie wie do końca ,a zasady zmienia się nawet po zakończeniu
rozgrywek.Jednak cieszyć należy się ,że choć z tygodniowym poślizgiem
i okrojona do 14 zespołów w końcu liga wystartowała.
W przedsezonowych sparingach drużyna Orzyca osiągała słabe ,a w
niektórych meczach nawet kompromitujące wyniki.Dopiero w ostatnim
okresie przygotowań do nowego sezonu drużyna zaczęła grać lepiej
odnosząc dwa zwycięstwa.Jednak styl jaki prezentowała chorzelska drużyna
nie pozwalał z optymizmem oczekiwać rozpoczęcia nowego sezonu.
W pierwszej kolejce ekipę Orzyca czekał trudny wyjazdowy mecz z GKS-em
Strzegowo.
Już ustawienie zespołu pokazało jaką taktykę na ten mecz obrali
goście.Czwórka obrońców ,zagęszczony środek pola ,a ogólnie cała
drużyna głęboko cofnięta oczekując rywala na swojej połowie z nastawieniem na
kontry.Od początku spotkania obrana taktyka świetnie się sprawdza ,a
gospodarze nie są w stanie stworzyć sobie sytuacji bramkowych z gry.W 28
minucie mogli jednak miejscowi objąć prowadzenie.Do dośrodkowania z
rzutu rożnego dochodzi jeden z zawodników GKS-u i strzałem głową trafia
w poprzeczkę ,a dobitkę z najbliższej odległości świetnie broni
debiutujący w bramce Orzyca Wojtek Moskalik.W 32 minucie piłkarze Orzyca
wyprowadzają kontrę po której Przemek Orzoł staje oko w oko z bramkarzem
gospodarzy.Niestety chorzelski napastnik przegrywa ten pojedynek i do
przerwy pozostaje wynik bezbramkowy.
W drugiej połowie goście nadal grają swoje ,a mecz toczy się głównie w
środkowych strefach boiska.W 56 minucie napastnik Strzegowa decyduje się
na strzał zza szesnastki, piłka niestety odbija się jeszcze przed bramką
co zaskakuje bramkarza z Chorzel.W 66 minucie po kolejnej kontrze w
idealnej sytuacji znajduje się Grzegorz Kawiecki , jednak nie potrafił
opanować piłki i bramkarz gospodarzy kolejny raz uratował swoją
drużynę od straty pewnej wydawałoby się bramki.
W ostatnich 15 minutach Orzyc zaczyna grać bardziej ofensywnie i
dąży do strzelenia wyrównującej bramki, jednak gospodarze nie
pozwalają na wiele przyjezdnym i mecz kończy sie jednobramkowym
zwycięstwem Strzegowa.
Szkoda straconych punktów na inauguracje sezonu.Zagraliśmy dobry
mecz,stworzylismy sobie dwie wyśmienite sytuacje do zdobycia bramki,a
gopodarzom pozwoliliśmy naprawdę na niewiele.Szkoda ,że przypadkowa
bramka zdecydowała o losach tego meczu.

Dodane przez bady dnia wrzesień 01 2008 17:10:550 Komentarzy ˇ 418 Czytań - Drukuj
Wiadomosc od trenera
Sezon dobiegł końca i trzeba się bardzo poważnie zastanowić co robimy
dalej? Czy nadal gramy , czy mówimy pas i klub przestaje istnieć.Wyniki
w tej rundzie były bardzo mierne, ale już gra wyglądała całkiem
całkiem.
Jednak to co się wyprawia w końcówce sezonu nie daje podstaw aby dalej
to ciągnąć.Rozumiem zawsze przyjdzie taki mecz gdzie kilka osób w tym
samym terminie nie może jechać na mecz (np.wyjazd do Łysych) , ale widzę
,że tu już się niektórym nie chce wogóle grać .Jeżeli ktoś nie
pojawia się kilka meczy pod rząd to jak to można wytłumaczyć ? Ja osobiście
przez ostatnie kilka ( a może i kilkanaście )lat opuściłem jeden mecz ,
a powód miałem dosyć poważny ( nie zawsze jedzie się na ME ).Trzeba
zaznaczyć ,że mam w przeciwnieństwie do większości trochę więcej
obowiązków ( rodzina , praca ) , a jednak jak się chce to można to
pogodzić, podkreślam jak się chce .Dzięki temu ,że jest jeszcze kilku
takich maniaków jak ja klub ten istnieje, ale właśnie stoi na krawędzi.
Wiem ,że ci którym się jeszcze chce ( w tym ja ) będą grali gdzieś w
sąsiednich drużynach ,ale czy o to w tym chodzi?
Aby mieć czyste sumienie daję wszystkim którzy chcą aby ten klub jeszcze
istniał ostatnią szansę .W piątek 20 czerwca o godzinie 18:00 zapraszam
wszystkich na spotkanie w budynku klubu na stadionie.Rozumiem ,że jeśli
kogoś nie będzie nie chce już dłużej grać . Jeśli komuś wybitnie nie
pasuje termin jedynym sposobem na wytłumaczenie nieobecności jest
telefon do mnie.Proponuję poważnie podejść do tematu ,bo jeśli w
piątek okaże się ,że nie mamy kim grać w przyszłym sezonie ja zacznę
rozglądać się za nowym klubem dla siebie.A jeśli ja komuś coś obiecam nie będę
potem robił z siebie pajaca.

Dodane przez bady dnia czerwiec 14 2008 10:25:1922 Komentarzy ˇ 926 Czytań - Drukuj
Orzyc Chorzele vs Tęcza Łyse
Tęcza Łyse - Orzyc Chorzele 4-3 (2-0)

2-1 Grzegorz Kawiecki
3-2 Kacper Rejs
4-3 Kamil Ślusarski

Zbigniew Lubowiedzki-Daniel Rykowski,Tomasz Piasecki,Kamil
Danelski-Przemysław Orzoł,Kacper Rejs,Kamil Ślusarski,Kamil
Lubowiecki-Wojciech Rzeżuchowski-Grzegorz Kawiecki,od 60 min.Andrzej
Dąbrowski

Mimo ogromnych kłopotów ze skompletowaniem składu na wyjazdowy mecz z
Teczą, chorzelscy piłkarze zagrali niezły mecz,jednak komplet punktów
pozostał w Łysych.
Z różnych przyczyn na mecz nie mogło jechać 5 zawodników, a Andrzej
Dąbrowski próbował dojechać z Warszawy ,jednak dotarł dopiero na
ostatnie 30 minut.Przez 60 minut Orzyc grał więc w dziesiątkę.Mając
świadomość dotarcia jedenastego zawodnika ,ekipa z Chorzel obrała do
tego momentu taktykę defensywną.Gospodarze osiągnęli sporą przewagę
jednak ich akcje kończyły się na 20 metrze przed bramką Orzyca.W 24
minucie sędzia dyktuje jak najbardziej słusznie rzut karny dla
gospodarzy za zagranie piłki ręką w polu karnym przez chorzelskiego
obrońcę.Kapitan Tęczy pewnie wykonał jedenastkę i gospodarze objęli
prowadzenie.Kilka minut później sędzia ponownie odgwizduje karnego dla
gospodarzy,jednak tym razem zagranie ręką widział tylko on.Na przerwę
miejscowi schodzą z przewagą dwóch bramek.
Po przerwie Orzyc nie mając nic do stracenia zaczyna grać odważniej .W
53 minucie Grzegorz Kawiecki wychodzi do prostopadłego podania i
pokonuje bramkarza Tęczy.Chwilę potem dociera jedenasty zawodnik gości i
Orzyc z minuty na minutę zaczyna osiągać przewagę na boisku.W 72 minucie
po dośrodkowaniu z rzutu rożnego pięknym strzałem popisuje się zawodnik
Tęczy i gospodarze prowadzą już 3-1.
W 75 minucie Kamil Lubowiecki zdecydował się na rajd prawą stroną
boiska, a Kacper Rejs z najbliższej odległości umieszcza piłkę w siatce
gospodarzy.W 84 minucie obrońca Orzyca fauluje kilka metrów przed własną
linią szesnastki rozpędzonego napastnika Tęczy ,który usilnie próbuje
dolecieć do pola karnego gości.Po wielkim wysiłku udało mu sie
"dolecieć" tylko do linii pola karnego ,jednak sędzia liniowy ,który
stał kilka metrów od całego zdarzenia sygnalizuje głównemu trzeci rzut
karny dla Tęczy.Minutę później Orzyc ponownie zbliża się do gospodarzy
na jedną bramkę po strzale Kamila Ślusarskiego.Na wyrównanie zabrakło
jednak gościom czasu,a szkoda bo za ambitną walkę przez wiekszość meczu
w osłabieniu , a potem przy grze w wyrównanych składach szaleńczą
pogoń wyniku należał się przyjezdnym co najmniej remis.
Chciałbym pochwalić wszystkich zawodników za ambicję oraz stalowe nerwy,
bo zachowanie dzisiaj panów w czerni wyprowadziłoby z równowagi nawet
najbardziej spokojnego człowieka.A tak na marginesie to chciałby
serdecznie pozdrowić Pana Sławomira Stareckiego i życzyć mu miłego
odpoczynku na zasłużonej emeryturze ,bo chyba powinien się już na nią
udać - Zbigniew Lubowiedzki

Dodane przez bady dnia czerwiec 05 2008 07:58:496 Komentarzy ˇ 579 Czytań - Drukuj
Strona 49 z 54 << < 46 47 48 49 50 51 52 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
TRANSFERY
PRZYSZLI
...
PRZYJDĄ?
Bartosz Kardaś - juniorzy Orzyc/Mazowsze Jednorożec
Mateusz Olber - Mazowsze Jednorożec
Łukasz Wilga - Mazowsze Jednorożec
Wojtek Stępień - MKS Przasnysz
ODEJDĄ?
...
ODESZLI
Piotr Piasecki - MKS Przasnysz
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

shr
05/11/2013 18:27
ZAPRASZAM https://www.facebook.com/
A.Klasa.Ciech.Ostr


shr
26/09/2013 12:33
ZAPRASZAM NA RELACJE LIVE ze spotkania KS WĄSEWO - ORZYC CHORZELE ! dla tych co nie mogą jechac !!! http://regiowyniki.pl/mec
z/849/Pilka_Nozna/Mazowie
ckie/Klasa_A/


shr
26/09/2013 12:30
Zapraszam na fanpage na FACEBOOKU poświęconemu naszej lidze !!! https://www.facebook.com/
A.Klasa.Ciech.Ostr


wojtek1390
27/08/2013 22:59
jest w czwartek trening

homik
06/01/2013 19:34
kiedy będą treningi

RODZYN
03/01/2013 19:31
kiedy treningi ?

dan17
26/11/2012 22:07
chcecie zdjęcie lidera strzelców ? ;D

luban75
25/11/2012 07:17
http://babol.pl/kat,10254
65,title,Absolutny-hit-Wi
ejski-zespol-podbija-Pols
ke,wid,15121895,wiadomosc
.html


maestro
28/10/2012 12:55
wejdź w zakładkę TRAMKARZE, strzelcy są chyba aktualni

pawelbialczak
28/10/2012 11:41
Po ile bramek?

Archiwum

Copyright © 2015
by bady

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie